Strasburger został ojcem po 70-tce. Dziś mówi wprost, jak jest naprawdę

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Karol Strasburger / screen youtube Karol Strasburger / screen youtube


Jak informuje serwis „Pomponik”, choć wielu wątpiło, czy odnajdzie się w roli ojca, dziś nie ma już żadnych wątpliwości — późne rodzicielstwo całkowicie odmieniło jego życie. 72-letni Karol Strasburger po raz kolejny zaskoczył fanów, zdradzając w telewizji nowe, nieoczekiwane wieści związane z rodziną.

To było zaskoczenie

Choć jeszcze kilka lat temu wielu nie dowierzało, iż odnajdzie się w nowej roli, dziś jest jednym z najgłośniejszych przykładów na to, iż na ojcostwo nigdy nie jest za późno. Karol Strasburger, znany widzom przede wszystkim jako gospodarz Familiada, od ponad sześciu lat spełnia się jako tata i — jak sam przyznaje — całkowicie zmieniło to jego życie.

Narodziny córki Laury dały mu nie tylko nową energię, ale też zupełnie inną perspektywę. Aktor wielokrotnie podkreślał, iż dzięki rodzinie czuje się młodszy duchem i bardziej zmotywowany do działania.

Nie ukrywa jednak, iż decyzja o późnym ojcostwie spotkała się z falą krytyki. W jego stronę kierowano złośliwe komentarze i wątpliwości, czy w tym wieku podoła wychowaniu dziecka. Dziś odpowiada na nie przede wszystkim swoim życiem — aktywnym, zaangażowanym i pełnym euforii z codziennych chwil spędzanych z córką.

Strasburger szczerze o ojcostwie

Ostatnio gwiazdor pojawił się w programie Pytanie na śniadanie, gdzie w towarzystwie innych znanych ojców opowiadał o urokach późnego rodzicielstwa. W rozmowie nie zabrakło humoru, ale też szczerych refleksji. Strasburger zwrócił uwagę, iż dojrzałość daje coś, czego często brakuje młodszym rodzicom — czas i większy dystans do życia. Jak zaznaczył, dziś priorytety są zupełnie inne, a dziecko staje się centrum świata.

Prezenter podzielił się też bardziej osobistymi historiami. Z rozbawieniem opowiadał, jak jego córka zwraca się do niego w żartobliwy sposób. „Mówi do mnie, 'Ty dziadu'". Szczególne emocje wzbudziło w nim wspomnienie niedawnego sukcesu: samodzielnie nauczył Laurę jazdy na nartach. Jak przyznał, do dziś wraca myślami do tej chwili i nie kryje wzruszenia.

Choć nie planuje powiększania rodziny, jasno daje do zrozumienia, iż rola ojca jest dla niego jednym z najważniejszych życiowych doświadczeń. I jak pokazuje jego historia — metryka wcale nie musi być przeszkodą, jeżeli w grę wchodzi zaangażowanie, energia i prawdziwa euforia z bycia rodzicem.

Idź do oryginalnego materiału