Tęsknicie za wizytami w Hawkins i klimatem lat osiemdziesiątych? Netflix ma dla was niespodziankę, która umili oczekiwanie na kolejne aktorskie projekty. Już tej wiosny na platformie zadebiutuje serial animowany Stranger Things: Opowieści z ’85. Produkcja zabierze nas w podróż w czasie do mroźnej zimy, wypełniając fabularną lukę między znanymi sezonami.
Uniwersum stworzone przez braci Dufferów nie przestaje się rozrastać. Po sukcesie głównej serii oraz licznych książkach i komiksach, przyszedł czas na animację. Netflix zaprezentował właśnie pierwszy pełny zwiastun produkcji, która trafi do biblioteki serwisu 23 kwietnia 2026 roku.
Zima stulecia w Hawkins
Akcja nowego serialu została osadzona w bardzo konkretnym momencie, czyli zimą 1985 roku. Fabularnie umiejscawia to historię pomiędzy drugim a trzecim sezonem oryginalnego serialu. To interesujący zabieg, który pozwoli twórcom na eksplorację relacji między bohaterami w okresie, który do tej pory był dla widzów tajemnicą.
W Opowieściach z ’85 dobrze znana paczka przyjaciół będzie musiała stawić czoła nowym zagrożeniom. Mieszkańcy miasteczka nie mogą zaznać spokoju, gdyż na horyzoncie pojawia się kolejna paranormalna zagadka i nieznane dotąd potwory. Za projekty tych ostatnich odpowiada Carlos Huante, artysta mający w swoim portfolio pracę przy takich hitach jak Prometeusz czy E.T.
Wizualna uczta bez oryginalnej obsady
Za stronę wizualną odpowiada studio Flying Bark. Twórcy nie ukrywają, iż ich ambicją było stworzenie stylu nawiązującego do takich wizualnych majstersztyków jak Spider-Man: Uniwersum czy Arcane. Zwiastun sugeruje dynamiczną i nowoczesną animację, która ma szansę przyciągnąć przed ekrany nie tylko najmłodszych fanów.
Jest jednak łyżka dziegciu w tej beczce miodu. Fani przywiązani do głosów oryginalnej obsady mogą poczuć się zawiedzeni. W animowanej wersji nie usłyszymy Millie Bobby Brown ani Finna Wolfharda. Netflix postawił na zupełnie nową obsadę głosową. W rolę Jedenastki wcieli się Brooklyn Davey Norstedt, a głosu Mike’owi użyczy Luca Diaz. W pozostałych rolach usłyszymy między innymi Jolie Hoang-Rappaport jako Max oraz Elishę Williamsa jako Lucasa.
Mimo zmian w obsadzie, nad projektem czuwają ojcowie sukcesu marki. Matt i Ross Dufferowie pełnią funkcję producentów wykonawczych, co powinno gwarantować zachowanie unikalnego ducha Stranger Things. Showrunnerem animacji został Eric Robles.














