Sto lat historii Mesko w sali tradycji

radiokielce.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: 30.01.2026. Skarżysko-Kamienna. Mesko. Otwarcie sali tradycji / Fot. Anna Głąb - Radio Kielce


Nie tylko amunicja, ale i sprzęt gospodarstwa domowego czy maszyny rolnicze. Ponad sto lat tradycji zakładów Mesko i ludzi z nimi związanych można oglądać w sali tradycji, która została w piątek (30 stycznia) oficjalnie otwarta w Skarżysku. Mieści się w budynku, w którym od początku istnienia zakładu funkcjonowała zakładowa straż pożarna.

Sala tradycji ma szansę na pokazanie ponadstuletniej historii zakładu, mówiła podczas jej otwarcia prezes zarządu Mesko, Renata Gruszczyńska.

– Pokazujemy etapy, które Mesko przeszło, co kiedyś było, ale też, w jakim kierunku patrzymy w przyszłość.

Zebrane eksponaty pochodzą z własnego archiwum Mesko, ale też zostały przekazane przez pracowników, wyjaśnia kierownik działu marketingu w Mesko Zbigniew Półtorak, który zajmował się przygotowaniem sali tradycji.

– Podobna sala już była w Mesko, ta jest jej odnowioną wersją. Wśród eksponatów mamy dokumenty, również pisane manualnie, które pokazują początki istnienia fabryki. Mamy wiele pamiątek z okresu II wojny światowej, w tym z czasów, kiedy działała tu fabryka Hasag, pracująca na potrzeby Niemców. Ciekawą część ekspozycji stanowi część z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy w Mesko produkowany był sprzęt gospodarstwa domowego, np. sokowirówki czy maszynki do mielenia mięsa. Pokazujemy jednak głównie to, co dla nas najważniejsze, czyli produkcję wojskową, przede wszystkim różne rodzaje amunicji, która na przestrzeni lat powstawała w Skarżysku – opowiadał.

30.01.2026. Skarżysko-Kamienna. Mesko. Otwarcie sali tradycji / Fot. Anna Głąb – Radio Kielce

Mesko to firma rodzinna, takie stwierdzenie padało od wielu osób uczestniczących w otwarciu sali tradycji Mesko. Potwierdza to Andrzej Koźmiński, który w tej chwili zajmuje się wdrażaniem systemu ISO w firmie.

– Tu pracował mój dziadek Kazimierz Szulc, który przeszedł cały szlak bojowy w okresie II wojny światowej jako żołnierz i lekarz wojskowy. Od 1948 roku organizował tu służbę zdrowia dla pracowników fabryki, zajmował się też półsanatorium zakładowym. Później pracowała tu moja mama i wielu członków rodziny oraz znajomych. Z dużą przyjemnością szukam na zaprezentowanych zdjęciach bliskich mi twarzy – mówił.

Salę tradycji będzie można odwiedzać, ale po wcześniejszym umówieniu, a to ze względu na fakt, iż znajduje się na terenie zakładu zbrojeniowego.




Idź do oryginalnego materiału