Tegoroczny "Sylwester z Dwójką" od początku budował napięcie wokół jednego nazwiska. Choć na scenie katowickiego Spodka pojawiło się wielu popularnych wokalistów, w tym ikony polskiej estrady, które postawiły na widowiskowe, momentami wręcz teatralne aranżacje, to właśnie występ Singa stał się punktem odniesienia dla całego wieczoru.
REKLAMA
Zobacz wideo Smaszcz ocenia zmiany w TVP i wspomina Kurskich. "Masakra"
Sting pokazał się od innej strony niż reszta wokalistów. Zaśpiewał ogromne hity
Sting postawił na zupełnie inną formę niż reszta wykonawców. Bez rozbudowanej oprawy wizualnej, bez efektów specjalnych oraz tłumu wspierających go na scenie tancerzy. Zamiast tego - skupienie na dźwięku i emocjach. W repertuarze znalazły się m.in. "Every Breath You Take" zespołu The Police oraz nastrojowe "Shape of My Heart".
Prosta forma tylko podkreśliła warsztat wokalisty i jego sceniczną pewność. Na zakończenie muzyk zwrócił się do widowni po polsku, dziękując za wspólnie spędzony czas. Ten gest, podobnie jak cały koncert, został przyjęty przez wielu Polaków z niemałym entuzjazmem i wyraźnym wzruszeniem.
Sting skradł uwagę widzów autentycznym koncertem. Komentarze mówiły więcej niż jakiekolwiek fajerwerki
Po koncercie media społecznościowe gwałtownie wypełniły się komentarzami. Widzowie zwracali uwagę przede wszystkim na autentyczność występu i fakt, iż całość została wykonana w pełni na żywo. "W końcu prawdziwa gwiazda, a nie pokaz pod taśmę" - pisał jeden z internautów, podkreślając kontrast wobec innych sylwestrowych koncertów. Inni komentujący skupiali się na skromności artysty. "Bez nagości, bez tanich prowokacji - sama muzyka. I to wystarczy" - zauważała jedna z osób. Pojawiały się też krótkie, emocjonalne reakcje. "Mistrz", "Perła wieczoru", "Czysta klasa" - pisali rozentuzjazmowani fani.
Dalej nie brakowało też innych pozytywnych głosów. "Po nim wszystko brzmi inaczej" - oceniał jeden z internautów. Część widzów doceniła również decyzję organizatorów. "Warto zapraszać jednego artystę światowego formatu" - czytamy. Wśród wielu reakcji przewijało się jedno wspólne hasło: "klasa". Dla w widzów to właśnie ten spokojny, muzyczny moment bez zbędnej oprawy okazał się najmocniejszym akcentem sylwestrowej nocy.






![Majka Jeżowska: "Jeszcze nie podsumowałam starego roku" [WYWIADY]](https://i.iplsc.com/-/000J6VJN1XNII420-C461.jpg)






