
Koncern Stellantis ogłosił wprowadzenie nowej, globalnej architektury pojazdów o nazwie STLA One, która zadebiutuje na rynku w 2027 roku.
Płyta podłogowa ma docelowo połączyć i zastąpić pięć dotychczas używanych platform, stanowiąc bazę dla samochodów z kluczowych segmentów B, C oraz D. To strategiczny i czysto inżynieryjny ruch mający na celu obniżenie kosztów produkcji i drastyczne uproszczenie globalnej gamy modelowej grupy.
Integracja strukturalna i instalacja 800 V
Z technologicznego punktu widzenia STLA One wprowadza rozwiązania, które stają się rynkowym standardem w walce o wydajność i zasięgi aut elektrycznych. Platforma jest w pełni przystosowana do instalacji o napięciu 800 V, co bezpośrednio przełoży się na znaczne skrócenie czasu uzupełniania energii. Koncern stawia przy tym na szerokie zastosowanie tańszych i pozbawionych krytycznych surowców ogniw litowo-żelazowo-fosforanowych (LFP). Najważniejszą zmianą konstrukcyjną jest jednak wdrożenie architektury cell-to-body. Akumulator przestaje być jedynie podwieszanym modułem, a staje się integralnym elementem struktury nośnej pojazdu, co pozwala na jednoczesną redukcję masy oraz optymalizację przestrzeni we wnętrzu.
Będzie to również pierwsza w historii Stellantis płyta podłogowa fabrycznie integrująca zaawansowane oprogramowanie STLA Brain oraz system SmartCockpit. Konstrukcja zakłada także zastosowanie technologii steer-by-wire, czyli elektronicznego układu kierowniczego pozbawionego fizycznego połączenia kierownicy z kołami. Generalnie wygląda na to, iż Stellantis zamierza wreszcie gonić konkurencję. Problem w tym, iż konstrukcje typu cell-to-body, instalacje 800 V czy steer-by-wire już dziś ma wiele modeli aut dostępnych na rynku.
Standaryzacja na masową skalę
Unifikacja technologiczna ma przynieść dwudziestoprocentową poprawę efektywności kosztowej. Ambicje koncernu są ogromne – do 2035 roku na architekturze STLA One ma powstać ponad trzydzieści różnych modeli, a docelowy wolumen produkcji przekroczy dwa miliony egzemplarzy.
Cały projekt wpisuje się w szeroki plan restrukturyzacji, według którego do końca obecnej dekady połowa wszystkich samochodów opuszczających fabryki Stellantis będzie budowana na zaledwie trzech globalnych platformach. Strategia ta pozwoli inżynierom na ponowne wykorzystywanie choćby siedemdziesięciu procent wspólnych komponentów w różnych pojazdach kilkunastu marek należących do grupy.
Rozwód po kanadyjsku. Stellantis oddaje fabrykę, LG bierze wszystko. Co to mówi o kondycji rynku EV?
Jeśli artykuł Stellantis przechodzi na architekturę STLA One. Baterie strukturalne i instalacja 800 V nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.






