Sprawa Magdaleny Majtyki nabiera tempa. Odkrycie śledczych może rzucić nowe światło

natemat.pl 2 godzin temu
Śledczy przekazali nowe informacje w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki. Prokuratura potwierdziła, iż zabezpieczono kluczyki do jej samochodu – mogą one pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń. Wciąż nie wiadomo jednak, dlaczego porzucony pojazd był zamknięty.


Magdalena Majtyka, 41-letnia aktorka związana z teatrem, telewizją oraz pracą przy scenach kaskaderskich, zaginęła 4 marca. Dwa dni później jej ciało odnaleziono w lesie na terenie Biskupic Oławskich. Pogrzeb wtorek odbył się 17 marca na Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn we Wrocławiu.

Śledztwo ws. śmierci Magdaleny Majtyki. Znaleziono kluczyki do samochodu


Okoliczności śmierci od początku budziły wątpliwości, a sprawą zajęła się prokuratura. Jednym z najnowszych elementów postępowania jest zabezpieczenie kluczyków do samochodu aktorki. – Kluczyki do pojazdu zmarłej Magdaleny Majtyki zostały ujawnione na miejscu zdarzenia i zabezpieczone procesowo do prowadzonego postępowania – poinformował "Fakt" Damian Pownuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Istotny jest nie tylko sam fakt odnalezienia kluczyków, ale także miejsce, w którym je znaleziono – może ono pomóc w rekonstrukcji ostatnich chwil życia aktorki. Wciąż niewyjaśnione pozostaje, dlaczego samochód był zamknięty, a ciało znajdowało się w znacznej odległości od pojazdu.

W dniu zaginięcia Majtyka miała zaplanowaną wizytę u dentysty oraz spotkania zawodowe. Przebywała m.in. w studiu ATM w Bielanach Wrocławskich i na planie filmowym w Biskupicach Podgórnych, relacjonuje "Fakt". Po południu skontaktowała się z rodziną, informując, iż jedzie do koleżanki w Sulimowie. Jej telefon faktycznie logował się tam do sieci, jednak wieczorem ponownie odnotowano sygnał z okolic ul. Karkonoskiej we Wrocławiu.

Dalsza część artykułu poniżej.

Był to ostatni ślad jej aktywności – między godziną 21.25 a 22. Nie wiadomo, dlaczego kontynuowała podróż o tej porze ani co wydarzyło się później. Prokuratura podkreśla przy tym, iż dotychczasowe ustalenia nie wskazują, by do śmierci aktorki przyczyniły się osoby trzecie.

Samochód Magdaleny Majtyki uderzył w drzewo


Przypomnijmy, iż jeszcze przed zgłoszeniem zaginięcia policjanci natrafili w lesie na porzucony samochód Majtyki. Dopiero później, gdy pojawiła się informacja, iż poszukiwana aktorka mogła przebywać w tym rejonie, wrócili na miejsce i rozpoczęli przeszukiwanie terenu.

Oprócz tego auto było uszkodzone – uderzyło w drzewo. – Do wypadku doszło na drodze leśnej. Ślady hamowania były niewyraźne. Ciężko określić prędkość w trakcie uderzenia – mówił wcześniej prok. Damian Pownuk w rozmowie z portalem o2. Jedno z przednich kół było zakopane w ziemi, co mogło uniemożliwić dalszą jazdę.

Sekcja zwłok wykazała, iż obrażenia odniesione w wypadku nie były bezpośrednią przyczyną śmierci aktorki. Ostateczne ustalenia mają przynieść badania toksykologiczne i histopatologiczne, których wyniki spodziewane są w ciągu około półtora miesiąca. W tym czasie śledczy analizują przebieg zdarzeń, w tym okoliczności wypadku oraz to, co mogło wydarzyć się po opuszczeniu przez nią pojazdu.

Idź do oryginalnego materiału