Spotkanie z Mariuszem Filipowiczem w Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego

podlaskie.news 2 godzin temu

Dzień przed zamknięciem wystawy „PO NAS” jej autor przyjdzie porozmawiać z publicznością. Spotkanie z dr. hab. Mariuszem Filipowiczem zaplanowano na 7 listopada o godz. 15:00 w Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego przy ul. Świętojańskiej 17 w Białymstoku. Wstęp obejmuje bilet do muzeum.

Fotoporcelana z nagrobka obok prac Karnego

Filipowicz pokazuje na wystawie fotoporcelanę nagrobną. To owalne portrety wypalane na ceramice, które od końca XIX wieku przykręcano do płyt cmentarnych. Miały wytrzymać deszcz, mróz i kilka pokoleń.

Na ekspozycji sąsiadują z dziełami Alfonsa Karnego ze zbiorów białostockiego muzeum. Sąsiedztwo nie jest przypadkowe. Jedno i drugie to próba zatrzymania twarzy.

Placówka przy Świętojańskiej jest oddziałem Muzeum Podlaskiego w Białymstoku i przechowuje kolekcję prac Karnego, w tym maski pośmiertne pokazane na tej wystawie.

Maska pośmiertna jako ślad, nie podobizna

Maskę pośmiertną zdejmuje się z twarzy zmarłego jako odlew. Przez stulecia służyła rzeźbiarzom za najwierniejszy zapis rysów, dokładniejszy od szkicu i wcześniejszy od fotografii.

W opisie wystawy pada zdanie, które porządkuje całą ekspozycję: maski pośmiertne Karnego „przestają być zapisem podobieństwa, a stają się śladem istnienia oraz potwierdzenia jego końca”.

Rzeźbiarz nie opowiada o śmierci narracją. Robi to materią, formą i napięciem między życiem fizycznym a jego brakiem.

Ten moment zawieszenia, pomiędzy obecnością a nieobecnością, jest Filipowiczowi bliski. Z jedną różnicą. Jego zajmuje nie tyle śmierć fizyczna, ile pozorna, egzystencjalna.

Ostatnia okazja, żeby zobaczyć wystawę

Rozmowa wypada w przeddzień końca wystawy. Dla części zwiedzających będzie to ostatni moment, żeby obejrzeć „PO NAS” i od razu zapytać autora o to, co się na niej znalazło.

Muzeum mieści się przy ul. Świętojańskiej 17. Spotkanie zaczyna się o godz. 15:00, a na wejście wystarczy zwykły bilet wstępu.

Idź do oryginalnego materiału