Praca nad widowiskiem "Man of Tomorrow" idzie pełną parą, ale okazuje się, iż lista castingowa jeszcze nie została domknięta. Dziś w amerykańskich mediach pojawiła się wiadomość o dołączeniu do obsady kolejnej osoby.
Tym nowym nabytkiem jest Matthew Lillard. Aktor doskonale zna się z Jamesem Gunnem. Przed laty mieli bowiem okazję już ze sobą współpracować. Lillard był bowiem gwiazdą filmu "Scooby-Doo", do którego scenariusz napisał właśnie Gunn.
Co do jego roli w filmie "Man of Tomorrow", to pozostaje ona tajemnicą.
Matthew Lillard przeżywa ostatnio drugą filmową młodość. Do DC trafia po tym, jak właśnie wylądował w MCU (pojawiając się w serialu "Daredevil: Odrodzenie"). Widzieliśmy go również w nowym "Krzyku" oraz w dwóch częściach "Pięciu koszmarnych nocy".
"Man of Tomorrow" to rzecz jasna sequel widowiska "Superman". Szczegóły fabuły filmu nie są na razie znane. Wiadomo jednak, iż nowym wrogiem numer jeden Supermana będzie Brainiac. Zagrożenie będzie tak poważne, iż bohater będzie zmuszony połączyć siły - przynajmniej czasowo - z Lexem Luthorem.
Matthew Lillard wreszcie trafił do uniwersum DC
Tym nowym nabytkiem jest Matthew Lillard. Aktor doskonale zna się z Jamesem Gunnem. Przed laty mieli bowiem okazję już ze sobą współpracować. Lillard był bowiem gwiazdą filmu "Scooby-Doo", do którego scenariusz napisał właśnie Gunn.
Co do jego roli w filmie "Man of Tomorrow", to pozostaje ona tajemnicą.
Matthew Lillard przeżywa ostatnio drugą filmową młodość. Do DC trafia po tym, jak właśnie wylądował w MCU (pojawiając się w serialu "Daredevil: Odrodzenie"). Widzieliśmy go również w nowym "Krzyku" oraz w dwóch częściach "Pięciu koszmarnych nocy".
"Man of Tomorrow" to rzecz jasna sequel widowiska "Superman". Szczegóły fabuły filmu nie są na razie znane. Wiadomo jednak, iż nowym wrogiem numer jeden Supermana będzie Brainiac. Zagrożenie będzie tak poważne, iż bohater będzie zmuszony połączyć siły - przynajmniej czasowo - z Lexem Luthorem.

















