Mieszkańcy chcą pilnego remontu budynku, teatr zaś obawia się utraty swoich pomieszczeń – trwa spór między lokatorami kamienicy przy Al. Solidarności 93 a mieszczącym się w tym budynku Teatrem Kamienica.
Mieszkańcy domagają się pilnych napraw i zmian w zarządzaniu kamienicą, instytucja obawia się jednak, iż proponowane działania mogą doprowadzić do utraty zajmowanych przez nią pomieszczeń i w praktyce – do zamknięcia teatru. Konflikt dotyczy m.in. zakresu prac modernizacyjnych i sposobu ich finansowania.
Jak mówi dyrektor Teatru Kamienica Justyna Sieńczyłło, instytucja jest otwarta na prace, obawia się jednak „narzucanych decyzji”.
– Jeżeli remont, który nam proponują, ma być trzy razy droższy i zadłużyć trzykrotnie, a można to zrobić za dużo mniej i my mamy to przez ekspertów, inżynierów udowodnione, to dlaczego to robić? o ile węzeł cieplny, o który jest konflikt, będzie przeniesiony, to rozpruje teatr w środku i nie mamy żadnej gwarancji, iż wrócimy pod ten sam adres – zaznacza Sieńczyłło.
„Kamienicę znamy na wylot od 20 lat”
Dyrekcja teatru przekonuje, iż wielokrotnie składała propozycje współpracy i wsparcia inwestycji, jak twierdzi, nie spotkały się one jednak z akceptacją. Jak podkreśla Sieńczyłło, budynek wymaga prac, ale jej zdaniem o rzekomej zbliżającej się katastrofie budowlanej nie ma mowy.
– Myśmy proponowali, iż będziemy administrować tą kamienicą, bo znamy ją na wylot od 20 lat, za przysłowiową złotówkę. Nie wyrażono zgody. Gdyby udowodniono katastrofę budowlaną, której nie ma, widzieliby to i budowlańcy, i konstruktorzy, ja przeprowadzam, bo ja się martwię takimi tematami, ona wymaga tylko remontu, ale trzeba go zrobić – dodaje Sieńczyłło.

Pogarszający się stan budynku
Z ustaleń Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego wynika, iż stan techniczny budynku przy Al. Solidarności 93 uległ pogorszeniu i wymaga dalszych ekspertyz oraz działań zabezpieczających. PINB na początku roku nakazał wykonanie ekspertyzy stropów. Dzielnica Śródmieście w swoim stanowisku podkreśliła, iż budynek od 2016 roku jest administrowany przez zarządcę przymusowego ustanowionego przez sąd. Miasto jest jednym ze współwłaścicieli nieruchomości i podejmuje decyzje w ramach wspólnoty mieszkaniowej na równych zasadach z innymi właścicielami.
Rozmowy i mediacje mają być kontynuowane. Do sprawy będziemy jeszcze wracać w Polskim Radiu RDC.








