Dlaczego Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie jedni od początku bezwarunkowo polubili, a inni – równie szczerze znienawidzili? Cóż, architektura bywa jak dobry film: budzi emocje. Raz będzie to zachwyt, kiedy indziej złość i rozczarowanie. Ekscytacja lub uspokojenie. Zdarza się więc, iż nowe realizacje kochamy lub nienawidzimy od pierwszego z nimi kontaktu.
Projektanci patrzą na architekturę jak zawodowcy. Interesują ich głównie możliwości i ograniczenia, prawne regulacje, relacje z inwestorami. A także polityka architektoniczna państwa. I ta opcja prawdopodobnie będzie przeważać na Kongresie Architektury Polskiej, który odbędzie się 14 i 15 maja w warszawskim Muzeum Historii Polski. Ale przecież czasami warto spojrzeć na to, co powstaje w naszych miastach, z perspektywy tzw. zwykłych ludzi. Poznać ich odczucia, emocje, opinie. Za co architekturę się uwielbia i za co nie lubi? Czym irytuje, a czym uwodzi? Ale też, na ile te emocje są świadomie stymulowane przez samych projektantów? I czy w ogóle to dobrze, gdy gust mas kształtuje opinię publiczną w materii tak specyficznej i specjalistycznej? O tym wszystkim rozmawia Piotr Sarzyński z dwiema jurorkami Nagrody Architektonicznej „Polityki”: Ewą Porębską, od lat obecną w centrum wszystkich ważnych wydarzeń w polskiej architekturze oraz Anną Cymer, uważną historyczką projektowania i krytyczką, autorką m.in. ważnej publikacji „Architektura w Polsce 1945-1989”.
Nasza redakcja patronuje Kongresowi Architektury Polskiej. Szczegóły imprezy: kongresarchitekturypolskiej.pl.