Twórcy „Teorii wielkiego podrywu” wiedzą, jak przyprawić fanów o zawrót głowy. jeżeli widzieliście 1. odcinek serialu „Stuart nie ratuje wszechświata”, to wiecie dobrze, o co chodzi. Czy ta postać zginęła? Uwaga na spoilery z premiery.
W serialu „Stuart nie ratuje wszechświata” powędrowaliśmy do jednego z wielu alternatywnych światów. Na drodze Stuarta (Kevin Sussman) znalazł się… Rajesh Koothrappali, którego ponownie zagrał Kunal Nayyar. Choć z początku wydawało się, iż bohater „Teorii wielkiego podrywu” prędko uratuje multiwersum, niedługo potem Raj… zginął z ręki alternatywnego Kripkego (John Ross Bowie).
Stuart nie ratuje wszechświata – czy Raj nie żyje?
Jeśli mieliście ochotę rzucić pilotem, bo nie na taki reunion postaci z kultowego sitcomu liczyliście, to od razu uspokajamy. Choć Raj rzeczywiście zginął w 1. odcinku „Stuart nie ratuje wszechświata”, był to „tylko” jeden z wariantów tego bohatera – i nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy w kolejnych odsłonach mieli spotkać inne.
— Spodobał nam się ten pomysł. Myślę, iż wszyscy uznaliśmy, iż fajnie byłoby to zrobić, ponieważ wiedzieliśmy, iż możemy ich [bohaterów „Teorii wielkiego podrywu”] przywrócić. Ale myślę, iż dla osób oglądających 1. odcinek będzie to całkiem zabawny moment. Że pomyślą sobie przez chwilę: „O mój Boże, zabili Raja!” – tłumaczył współtwórca serialu, Zak Penn, w rozmowie z Deadline’em.
„Stuart nie ratuje wszechświata” (Fot. HBO Max)Powrót Nayyara to tylko jedna z niespodzianek, które przewidziano dla fanów oryginalnego serialu. Bill Prady, drugi z twórców spin-offu, obiecał, iż na ekranie powrócą inni bohaterowie – choćby tacy, których zupełnie byśmy się nie spodziewali.
— W 1. odcinku zobaczyliście jednego wspaniałego członka rodziny „Teorii wielkiego podrywu”. Będzie ich więcej, ale pojawią się też aktorzy, którzy grali wspaniałe postacie drugoplanowe – one również powrócą.
W serialu oglądamy, jak działania Stuarta przypadkowo spowodowały apokalipsę multiwersum. Obok odniesień do kultowych widowisk sci-fi, animacji i akcyjniaków postapo w serialu czeka nas szereg potwierdzonych już gościnnych występów. Z „Teorii wielkiego podrywu” wracają m.in. Christine Baranski (w oryginalnej serii wcielająca się w Beverly Hofstadter), Riki Lindhome (Ramona Nowitzki) oraz Teller (w „Teorii wielkiego podrywu” Larry Fowler). Nowe odcinki będą pojawiać się na platformie co piątek.
Swoją drogą, Serialowa widziała już wszystkie odcinki nowej komedii. Zerknicie, co o niej sądzimy: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja.















