"Każdy na swój sposób wydobywa się z podziemi, ja - przez pisanie" - notował Franz Kafka w liście do Grety Bloch. - Jak wydobywa się z podziemi aktor? Poprzez słowa, gesty, spojrzenia, oczywiście. Ale równie oczywiste jest to, iż niekiedy pomaga mu w tym także milczenie, znieruchomienie, surowość wyrazu i rygor. Poniechanie tego, co nazywamy grą. Zniknięcie ze sceny, to też. - Być może w takich chwilach ujawnia się istota magii, która adekwatnym imieniem przyzywa niewidoczną wspaniałość życia. Bo Kafka był przecież, paradoksalnie, jej wielkim piewcą. Wytrwałym poszukiwaczem szczęśliwej gwiazdy, jak pisał z kolei w liście do Felicji Bauer. - Nadawał tej gwieździe i jej poszukiwaniom rozmaite imiona. Czasami mówił o Prawie ("Proces"), czasami o nasłuchiwaniu wiadomości od cesarza ("Budowa Chińskiego Muru), czasami o poszukiwaniu wyjścia ("Sprawozdanie dla Akademii"), czasem o tropieniu kości ("Dociekania psa"). Kiedy indziej jeszcze nazywał to głodowaniem ("Mistrz głodowania"). Zdarzało się wreszcie, iż szczęśliwej gwiazdy szukał w zaświatach ("[Byłem w odwiedzinach u zmarłych]"). - W swoim monodramie (nawiązującym między innymi do takich utworów jak "Sprawozdanie dla Akademii", "Przemiana" czy "Mistrz głodowania") Janusz Stolarski podąża za głosem pisarza, powtarza jego słowa, z czasem jednak milknie, pozwalając mówić wyłącznie swemu ciału, dotkniętemu obecnością bohaterów Kafki. Pozwalając mówić przestrzeni, w której się porusza, której się poddaje i w której na koniec zanika. (Łukasz Musiał, z programu do spektaklu) - Scenariusz: Janusz Stolarski, Łukasz Musiał - Reżyseria i wykonanie: Janusz Stolarski - materiały: Teatr Ósmego Dnia