Jak wyglądały kulisy serialu „SOR”? Aktorzy z nowej polskiej produkcji medycznej od TVP i Prime Video opowiadają o przygotowaniach do roli i specjalnym obozie przygotowawczym, w którym wzięli udział.
„SOR” to polski serial będący koprodukcją Telewizji Polskiej, która będzie emitowała go co tydzień we wtorek o godz. 21:50 na TVP2, i Prime Video, gdzie dostępny jest już cały sezon. Produkcja pokazuje codzienne zmagania pracowników oddziału ratunkowego, w których wcielają się m.in. Sonia Mietielica i Sebastian Dela. Jak aktorzy przygotowywali się do swoich ról? Redakcja Serialowej poznała kulisy serialu.
SOR – aktorzy zdradzają kulisy przygotowań do roli
Sonia Mietielica zdradziła, iż wszystko zaczęło się oczywiście od wspólnego czytania scenariusza, ale produkcja serialu przygotowała dla aktorów specjalne kilkudniowe szkolenie, podczas którego mogli zaznajomić się z tajnikami pracy swoich bohaterów.
— Oczywiście zaczęliśmy od czytania scenariuszy stolikowego, (…) później mieliśmy kilkudniowy obóz, na którym próbowali nas w kilka dni nauczyć medycyny, co oczywiście nie jest realne w żaden sposób, ale [poznaliśmy] jakieś podstawy typu szycie. Szyliśmy kurczaki, ćwiczyliśmy wkłucia na fantomach, rozcinania skalpelem specjalnie spreparowanych skór. Nie wiem do końca, jakie to są materiały, bo to jest czarna magia dla mnie, która świetnie wygląda potem na ekranie.
Poza tym codziennie był z nami na planie medyk, nasz wspaniały konsultant Krzysiek Kotła. Bywała też Marta Przybysz, transplantolożka, która też brała udział w konsultacjach scenariuszowych. Krzysiek przed każdą sceną medyczną był zalewany tonami pytań na różne tematy.
Partnerujący jej na ekranie Sebastian Dela przyznaje, iż bez tego okresu przygotowań, aktorom z pewnością byłoby na planie znacznie ciężej.
— Przerobiliśmy nie dość, iż wszystkie case’y ze scenariusza, to jeszcze dodatkowe rzeczy, które powinniśmy znać, nazwy danych przyrządów czy w jakiej ampułce może być dany lek. Jak się podaje ten lek? Jak założyć wkłucie centralne? Jak szyć ludzi i zwierzęta? Więc to naprawdę była fajna przygoda, która niewątpliwie nam pomogła. Gdybyśmy nie mieli przerobionych tych case’ów wcześniej, próbowali jeszcze rozpracowywać to, co robimy w danym momencie, to by się to nie udało.
W tym swego rodzaju obozie przygotowawczym do serialu brał także udział Ireneusz Czop, dla którego „SOR”, gdzie gra rolę ordynatora oddziału, nie jest pierwszą sytuacją, gdy wciela się w rolę lekarza. Aktor przyznaje jednak, iż ani doświadczenie życiowe, ani kilkudniowy trening nie są w stanie przygotować do trudów takiej roli.
— Mamy swoje doświadczenia z życia prywatnego. Przecież też nie jesteśmy herosami, czasami chorujemy albo mamy jakieś poważniejsze historie, a więc coś wiemy. Natomiast w momencie, kiedy widzimy, jakie są procedury i zachowania na SOR-ze, no to może to nas zaskoczyć. I to jest niezwykle trudne. Niezwykle. No bo wiadomo, iż nie nauczymy się farmakologii w tydzień.
W rozmowie z Serialową obsada serialu odpowiedziała także na pytanie, czy „SOR” będzie polskim „The Pitt”. A jeżeli chcecie dowiedzieć się, czy warto oglądać ten serial, koniecznie sprawdźcie, co my o nim sądzimy: SOR – recenzja serialu.














