Solowy projekt Douga Harrisona z FEN, SLUG COMPARISON, oddaje hołd NIRVANIE singlem „Tongue of the Hollow” z nowej EP-ki „Cold in Cold out”

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: unnamed(854)


Kanadyjski autor tekstów i multiinstrumentalista Doug Harrison, znany przede wszystkim jako wokalista zespołu Fen, grającego rock progresywny i metal, powraca z nowym rozdziałem swojego solowego projektu Slug Comparison . Nowy singiel projektu, „Tongue of the Hollow”, to pierwsza zapowiedź nadchodzącej EP-ki „Cold in Cold out”, której premiera planowana jest na 10 września 2026 roku.

Utwór „Tongue of the Hollow” na początku był nieoczekiwanym hołdem dla utworu „Something in the Way” zespołu Nirvana. Harrison dostrzegł podobieństwo już na etapie pisania, ale postanowił je wykorzystać, dodając zmiany akordów i pozwalając, by ta inspiracja nadała utworowi nastrój.

„Pisząc tę ​​piosenkę, gwałtownie zdałem sobie sprawę, iż riff zwrotki jest zbyt podobny do utworu Nirvany „Something in the Way”. Mogłem od razu porzucić ten pomysł, ale potem dodałem kilka zmian akordów (nie mam talentu Kurta do pisania piosenek z zaledwie dwoma akordami), więc postanowiłem kontynuować i pozwolić, by utwór był hołdem. Przez kilka lat byłem wielkim fanem Nirvany, więc logiczne było, iż moje uznanie wyraża się w ten sposób. jeżeli chodzi o tekst, nie miałem pojęcia, o czym jest „Something in the Way”, i to pozwoliło mi na obranie innej ścieżki, jednocześnie pozostając wiernym klimatowi oryginału” – mówi Harrison.

Tekst utworu opowiada historię przykutego do łóżka mieszkańca mieszkania, bliskiego śmierci, otoczonego kotami, które nie rozumieją już, dlaczego ich właściciel nie może się nimi dłużej opiekować. Jego jedyną pociechą jest noc, gdy sąsiad z góry przechadza się po skrzypiącej podłodze i śpiewa. Rezultatem jest wolno narastający, melancholijny utwór, nawiązujący do charakterystycznego dla Slug Comparison mrocznego, ponurego, introspektywnego i przygnębiająco podnoszącego na duchu brzmienia.

Posłuchaj „Tongue of the Hollow” pod następującymi linkami:

Nowa EP-ka Slug Comparison „Cold in Cold Out” to odejście od elektrycznej, rockowej produkcji z albumu z 2025 roku „A Battle to the End Fought on the Edge of a Knife”. Zamiast tego „Cold in Cold out” powraca do przestrzennych, wielowarstwowych tekstur akustycznych, przypominających „Trails Out of Gloom” Fena.

„Te piosenki opierają się bardziej na nastroju niż na refrenach. Nie ma w nich natychmiastowej satysfakcji. Są powolne w odbiorze” – dodaje Harrison.

Sześć utworów na EP-ce oscyluje wokół depresyjnego klimatu i najlepiej słuchać ich w odosobnieniu, po kolei i przez słuchawki. Harrison celowo wybrał fragmenty z minimalistycznymi rockowymi riffami, wybierając nastrojowe, pozbawione ironii i humoru utwory, które pasują do emocjonalnego krajobrazu EP-ki.

Chociaż Slug Comparison jest przede wszystkim solowym albumem, kooperacja z perkusistą Randallem Stollem (Boulevard, KD Lang, Tom Cochrane) nadała utworom życie w studiu, a Sheldon Zaharko dodał do nich swój własny akcent podczas miksu.

Ogólnie rzecz biorąc, EP łączy w sobie osobiste, wyobrażone i częściowo wyobrażone narracje liryczne, kładąc większy nacisk na opowiadanie historii fikcyjnych niż w poprzednich pracach Harrisona.

Slug Comparison narodziło się, gdy Doug Harrison zdał sobie sprawę, iż tworzy więcej materiału, niż jest w stanie przekazać Fenowi podczas tworzenia albumu z 2012 roku „Of Losing Interest”. To, co zaczęło się jako nadmiar, gwałtownie stało się ucieczką twórczą – środowiskiem, w którym Harrison mógł samodzielnie rozwijać utwory, kształtując każdy instrument i fakturę bez konieczności dopasowywania ich do ram Fenu.

„Zacząłem sam rozwijać piosenki coraz bardziej. W końcu zdałem sobie sprawę, iż nie mogę ich przekazać zespołowi bez dyktowania ludziom, co mają grać. Projekt solowy wydawał się dobrym rozwiązaniem” – wyjaśnia Harrison.

Po długich przerwach między wydaniami, dwunastoletnim odstępie między albumami Fen i sześcioletnim między płytami Slug Comparison, Harrison postanowił napisać i nagrać nowy materiał w ciągu jednego roku.

„To była masa pracy. Ale eksperyment sugeruje, iż może uda mi się nagrać wszystkie moje piosenki, zanim skończy mi się czas” – dodaje Harrison.

Slug Comparison , którego korzenie czerpią z progresywnego, alternatywnego i grunge’owego brzmienia, jest polecany fanom zespołów Nirvana, Puscifer, Katatonia, Porcupine Tree, The Pineapple Thief, Fen i Mark Lanegan.

„Cold in Cold Out” to dziesiąty album Harrisona wydany przez Fen and Slug Comparison, a zarazem jego najbardziej nastrojowe i bogate w warstwy akustyczne dzieło od lat.

EP, którego premiera odbędzie się 10 września 2026 roku, jest dostępny w przedsprzedaży pod adresem https://slugcomparison.bandcamp.com/album/cold-in-cold-out

Track Listing:
1. Tongue of the Hollow (4:01)
2. To Whom Would You Answer (3:47)
3. Back to the World (4:03)
4. Burden of Life (4:44)
5. Cold in Cold out (5:31)
6. No Healer (4:36)
EP Length: 26:42

EP Recording Credits:
• All songs performed by Slug Comparison
• All songs written by Doug Harrison
• Produced by Doug Harrison
• Mixed by Sheldon Zaharko
• Mastered by Brock McFarlane at CPS Mastering
• Album Artwork by Inkantation
• Member of SOCAN
• Canadian Content (MAPL)

„Album zabiera nas w podróż przez okres zwątpienia, zaprzeczenia i buntu artysty. To kolejne małe arcydzieło wydane w ramach Slug Comparison. 10/10” – SonicAbuse

„Nie jest to w żadnym wypadku utwór „progresywny” w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Każda kompozycja ma swoją głębię, a na całym albumie można dostrzec zróżnicowanie stylów, co nagradza uważne słuchanie”. –DPRP

„Głos Harrisona ma tendencję do brudnego brzmienia, ale rozwija się również w epicki, teatralny lub po prostu pięknie melodyjny sposób”. –Musikreviews (tłumaczenie z języka niemieckiego)

„nowoczesny, bogaty emocjonalnie i przesiąknięty wystarczającą ilością grunge’u, by trafić w nasze serca”. – Mandatory Music

„Najważniejszym momentem jest pokręcona, pełna mocy ballada o tym, jak wiele dobrego można mieć w nadmiarze (Too Much Love).” – Here Comes the Flood

„Progresywne i alternatywne inklinacje łączą się z mrocznym rockiem, punkiem i innymi bogatymi odcieniami. To tworzy paletę niespodzianek i nieprzewidywalnych przygód” – recenzja The RingMaster

„Jeden z moich ulubionych utworów w tym roku” (o „Bringer of Doom”) – holenderskie radio rocka progresywnego

„Po prostu porywa wyobraźnię i emocje” – recenzje The Ringmaster

Idź do oryginalnego materiału