Śmierć i wiosna – recenzja książki. Brutalny obraz natury

popkulturowcy.pl 5 godzin temu

Tajemnicza wioska, pełna niezrozumiałych rytuałów. Niewyjaśnione, na pierwszy rzut oka bezcelowe zgony. Dziwaczne osobistości otoczone przez żyjącą niemalże własnym życiem naturę. A pośrodku tego bezimienny protagonista próbujący pojąć tę dziwaczną rzeczywistość. Śmierć i wiosna prezentuje jedną z najbardziej nietuzinkowych historii, jakie wyszły spod dwudziestowiecznego europejskiego pióra.

Powieść Śmierć i wiosna autorstwa Mercè Rodoredy prezentuje losy czternastoletniego chłopaka, który na początku historii obserwuje, jak jego ojciec popełnia samobójstwo. Po tym jak jego ciało zostaje znalezione przez mieszkańców wioski, zostaje on pogrzebany w uprzednio wydrążonym przez siebie drzewie, a jego usta są zalane cementem. Według tradycji wioski, z której pochodzi protagonista, uniemożliwia to ucieczkę duszy. Od tego momentu bohater wyrusza na niezwykle oniryczną podróż. Spotka podczas niej wiele dziwacznych postaci oraz doświadczy wokół siebie niezliczoną ilość brutalności.

Śmierć i wiosna to jeden z najdziwniejszych tytułów, jakie miałem okazję czytać. Bardzo ciężko dyskutować tutaj o fabule, ponieważ jest ona raczej szczątkowa i drugorzędna. Podano ją też w mało przystępny sposób. Momentami zrozumienie, co dokładnie dzieje się w danej scenie, przychodzi z trudem. Nie da się tutaj również jednoznacznie podzielić fabuły na klasyczne trzy akty. Jest to raczej zbiór różnych, mniej lub bardziej związanych ze sobą zdarzeń, jakie przydarzają się głównemu bohaterowi na przestrzeni różnych etapów życia.

Fot. Merce Rodoreda na materiałach archiwalnych

Jest to rodzaj powieści, którą czyta się przede wszystkim dla specyficznej atmosfery wytwarzanej podczas lektury. Autorka wykorzystuje kwiecisty język do ukazania obrzydliwego i niekomfortowego obrazu rzeczywistości. Znaleźć można opisy tego, jak dzieci mieszkające w nienazwanej wiosce, są kłute ostrymi prętami. Albo jak jeden z bohaterów jest głodzony przez swoich rodziców. A wobec tego wszyscy ludzie wokoło emanujący kompletną obojętnością. Podczas lektury czułem momentami naprawdę nieprzyjemne uczucie, przez które ciężko mi było przebrnąć dalej. Regularnie dostajemy też bardzo rozległe opisy natury. Dodatkowo podbudowuje to pewną aurę tajemniczości i grozy, jaka panuje przez całą książkę.

Poetycki język, jaki wykorzystuje Śmierć i wiosna skutecznie tworzy atmosferę, o jaką się stara autorka. Niestety sprawia on, iż duża część książki wydała mi się zbyt chaotyczna, a czasem choćby zamieniała się w bełkot. Niektóre opisy ciągnące się w nieskończoność tak naprawdę nie biegły donikąd. Było też parę fragmentów fabularnych, które wydawały się totalnie zbędne i powtarzały już to, co czytelnik dostał wcześniej. To, iż historia jest dziwaczna i ciężka do zrozumienia przy pierwszej lekturze nie jest aż takim problemem. Czułem się jednak wielokrotnie zmęczony tym, jak była ona opowiadana.

  1. Śmierć i wiosna to napisana pięknym językiem, klimatyczna podróż, która w dużej mierze prowadzi donikąd. Choć brutalny świat przedstawiony i żyjący w nim bohaterowie wielokrotnie wielokrotnie dali mi tematy do przemyśleń, duża część lektury wydała mi się niekończącym się ciągiem słów bez jakiejkolwiek puenty. Jest to ewidentnie tytuł, który albo zachwyci, albo odrzuci. Ja raczej skłaniam się do tej drugiej grupy.

Autor: Mercè Rodoreda
Wydawca: Marginesy
Premiera: 25 marca 2026r.
Oprawa: twarda
Stron: 240
Cena katalogowa: 59,90 zł

Fot. główna: materiały promocyjne

Idź do oryginalnego materiału