
Mroczny thriller z polityką w tle w kaliskim teatrze, czyli spektakl "Śmierć i dziewczyna". To nowa inscenizacja sztuki Ariela Dorfmana, która w 1992 roku zdobyła najważniejszą brytyjską nagrodę teatralną Olivier Award. Jak opisuje ją reżyser spektaklu, Jarosław Tumidajski:
"To gęsty thriller, który od samego początku wciąga widzów w grę pełną napięcia, emocji i moralnych dylematów. Z chirurgiczną precyzją bada zawiłości ludzkich motywacji, zadając równocześnie szereg niewygodnych pytań. Jak cienka może być granica między sprawiedliwością a zemstą?"
"Tak, z jednej strony to jest kryminał, czy może thriller rozpisany na trzy postaci, gdzie w pewnym momencie każdy jest przeciwko każdemu.Wszystko to jest istotnym wątkiem, elementem politycznym w tle. To nie jest tak, iż to jest historia, która dzieje się tu i teraz, ale myślę, iż widzowie doskonale zrozumieją, iż ta historia w jakiś sposób przylega do naszej rzeczywistości. Chciałbym w taki sposób to potraktować. Nie jest to komentarz do naszego tu i teraz, ale to raczej ćwiczenie z myślenia".
na fot.: Jarosław Tumidajski / reżyser spektaklu "Śmierć i dziewczyna"
Sztuka Dorfmana zyskała sławę dzięki filmowej adaptacji Romana Polańskiego z Sigourney Weaver i Benem Kingsley'em w głównych rolach. W kaliskiej realizacji zobaczymy Malwinę Brych, Wojciecha Masacza i Lecha Wierzbowskiego.
Adaptację sztuki będzie można zobaczyć na deskach teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu na premierze w tę sobotę. Kolejne pokazy odbędą się 6, 11, 12, 13 kwietnia oraz pod koniec maja na Scenie Kameralnej teatru. Bilety dostępne są już w kasie teatru oraz online na stronie teatr.kalisz.pl.
Autor:


