Śmierć Bożeny Dykiel wstrząsnęła fanami. Bagatelizowała wadę serca i żyła na krawędzi.

obcas.pl 1 godzina temu

Polski świat filmu i teatru pogrążył się w żałobie po śmierci Bożeny Dykiel, ikony kina i telewizji. Aktorka odeszła w wieku 77 lat, a informację o jej odejściu przekazał ks. Andrzej Luter. Znana z charyzmatycznych ról, Dykiel przez lata zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które w końcu zmusiły ją do wycofania się z życia zawodowego. Jej historia to przestroga przed bagatelizowaniem sygnałów organizmu.

Tragiczna śmierć Dominiki Żukowskiej. Andrzej Korycki dementuje plotki o wypadku

Bagatelizowana wada serca i dramatyczne konsekwencje

Bożena Dykiel otwarcie przyznawała, iż ignorowała problemy z sercem, co doprowadziło do poważnych komplikacji. W 2017 roku zemdlała na planie serialu “Na Wspólnej”, co stało się punktem zwrotnym w jej życiu. Aktorka przeszła operację, ale wcześniej prowadziła intensywne życie, nie zważając na diagnozę.

Wiedziałam, iż mam wadę serca, ale dalej żyłam jak wariatka.

Tak mówiła w wywiadzie dla magazynu “Twój Styl”. Po incydencie Dykiel zmieniła podejście, rezygnując z szalonego tempa.

Już nie jestem tą szaloną Bożenką, która biegnie na tańce, a jutro leci do Barcelony. Dotarło do mnie, iż już kilka muszę. Robię to, na co mam ochotę, w swoim tempie i na swoich warunkach.

Te słowa oddają jej refleksję nad stylem życia, który ostatecznie przyczynił się do pogorszenia zdrowia i wycofania z aktorstwa.

Ikona polskiego kina i teatru

Bożena Dykiel zapisała się w historii polskiego filmu dzięki współpracy z wybitnymi reżyserami. Grała u Andrzeja Wajdy w “Weselu”, “Ziemi obiecanej” i “Człowieku z żelaza”. Współpracowała też z Januszem Zaorskim, Stanisławem Bareją i Markiem Koterskim. Na małym ekranie zachwycała jako Miećka Aniołowa w kultowym serialu “Alternatywy 4”.

W teatrze wyróżniała się rolą Goplany w “Balladynie” Juliusza Słowackiego, wyreżyserowaną przez Adama Hanuszkiewicza. Scena, w której jechała na motocyklu, stała się legendarna. W młodości uznawana za wielką piękność, Dykiel łączyła talent z charyzmą, inspirując pokolenia widzów.

Ostatnie lata i walka z chorobą

W ostatnich latach aktorka ograniczyła aktywność zawodową z powodu pogarszającego się stanu zdrowia. Problemy sercowe, które bagatelizowała, ostatecznie okazały się zbyt poważne. Jej odejście to strata dla polskiej kultury, ale też przypomnienie o potrzebie dbania o siebie.

scena z: Bożena Dykiel, SK:, , fot. Niemiec/AKPA

Fani wspominają Dykiel jako osobę pełną energii i pasji. Ks. Andrzej Luter, przekazując smutną wiadomość, podkreślił jej wpływ na otoczenie. Aktorka pozostawiła po sobie bogate dziedzictwo, które będzie żyć w filmach i wspomnieniach.

BOŻENA DYKIEL nie żyje. Aktorka żywioł!Grała u Andrzeja Wajdy, u Janusza Zaorskiego. Występowała w komediach Stanisława Barei, Marka Koterskiego (”Dzień świra”), Jerzego Hoffmana, Romana Załuskiego i w wielu innych filmach. W teatrze przeszła do legendy rolą Goplany w ,,Balladynie” Słowackiego; to były czasy kiedy Narodowym kierował Adam Hanuszkiewicz, reżyser tego ,,rewolucyjnego” spektaklu. A Goplana wjechała na scenę na Hondzie.

Źródło: Akpa / Jastrząbpost

Idź do oryginalnego materiału