Słynny fotograf Stanisław Składanowski wystawia w Leonard Gallery na Farnej....

kronikiinowroclawskie.blogspot.com 13 godzin temu
24 stycznia w Galerii na Farnej wielkie wydarzenie-wernisaż wystawy "akto i owo" fotografii Stanisława "Staszka" Składanowskiego, autora legendarnych, wręcz ikonicznych zdjęć ze strajków w Stoczni Gdańskiej, działalności ówczesnej "Solidarności", a później do wielu albumów i innych wydawnictw o Gdańsku i Pomorzu.






Natomiast obecna wystawa jest próbą artysty zmierzenia się z istotą kobiety...

Chce on pokazać odbiorcom pełnię kobiecych uczuć, emocji, poprzez różne wizje kobiecego ciała, mówiące wiele , bardzo wiele, a resztę możemy sobie wyobrazić, dopowiedzieć, przy niemałym udziale autora, reżysera tych ujęć....

Niektóre fotografie były inspirowane wydarzeniami z życia, lub są do nich swoistym komentarzem.




Poszczególne sceny ujęć powstawały wcześniej w głowie, w wyobraźni artysty, by potem, nieraz po długim czasie udało mu się to zrealizować.
Wydarzenie zaciekawiło inowrocławskie środowisko, zgromadziło pokaźny tłumek zaciekawionych odbiorców.






Stanisław ciekawie opowiadał o powstaniu poszczególnych ujęć, o modelkach, wzajemnych relacjach, całej wystawie, jej przekazie, o zaproszeniu do jej pokazania w Leonard Gallery w Inowrocławiu....











Jedna z modelek przybyła zresztą razem z mężem na ten wernisaż.

Piękna i odważna Wiktoria ujawniła, iż łączy ją z artystą szczera, wieloletnia przyjaźń i jest on głównie z tego względu jedynym, któremu pozwoliła się sfotografować w takich ujęciach...















Wydarzenie było okazją do wielu pamiątkowych fotografii.....

















Leonard i Anna, gospodarze tego magicznego miejsca-Leonard Gallery, to głównie dzięki nim możemy uczestniczyć w takich wydarzeniach.








Wszyscy ruszyli do zwiedzania wystawy i przyjrzenia się poszczególnym fotografiom, z pewnością takiej wystawy nie było jeszcze w Inowrocławiu nigdy, chociaż w sąsiednich miejscowościach przed laty, można było podziwiać kobiece akty, ale pokazane zupełnie inaczej....






















Być może mistrz Stanisław pozyska kolejne modelki, bo kobieca natura jest niezbadana ...












Rozmowom, dysputom nie było końca, wszak kobiety to wdzięczny i interesujący temat.









Stanisław Składanowski

autor legendarnych już dzisiaj

zdjęć ze strajków w Stoczni Gdańskiej

uwieczniania działaczy ówczesnej Solidarności

fotografii do wielu wydawnictw o Gdańsku i Pomorzu

zmierzył się z trudnym tematem kobiecego aktu

chciał szokować, zaskakiwać, prowokować

skłaniać do dyskusji

i na pewno mu się to udało

prace są odważne, śmiałe, dosadne, z pazurem

często z podtekstem

choć kobieta jest stworzeniem niezwykłym

istotą nieodgadnioną, trudną do zdefiniowania

i taka wizja to jeszcze trochę za mało

subtelność, delikatność, liryka kobiecego ciała

również wyzwala ogromne emocje

a tego jest tutaj nieco za mało

mistrz Stanisław prawdopodobnie przygotuje

ciąg dalszy artystycznego spojrzenia

na odwieczne towarzyszki naszego życia

wszak one są dla nas mężczyzn wszystkim

darem, nagrodą, szczęściem

a bywają też ciężarem, brzemieniem, przekleństwem

temat to niewyczerpany

czeka nas prawdopodobnie niejedna taka wystawa

by magiczny obiektyw Stanisława

mógł pokazać nam pełny obraz

kobiecej duszy i ciała

czekam na to niecierpliwie

nowe ujęcia już sobie wyobrażam....


















































































































Cieszę się, iż po raz kolejny mogłem udokumentować interesujące wydarzenie kulturalne w naszym mieście.


























Proszę tę relację potraktować jako zachętę do osobistego zwiedzenia wystawy i przeżycia związanych z tym emocji, wrażeń....

Wystawa jest dostępna w Leonard Gallery na Farnej 6 w Inowrocławiu.







Idź do oryginalnego materiału