Śląsk jak gotowa scenografia. Kulisy serialu "Ołowiane dzieci"
Zdjęcie: b5c8fa24-0207-473c-af12-2acfff2d2912
Serial "Ołowiane dzieci", którego premiera odbędzie się 11 lutego 2026 roku na Netflixie, to produkcja w stu procentach zakorzeniona w śląskiej przestrzeni. Rozmowa odbyła się w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim — jednej z najbardziej spektakularnych i "gotowych" filmowych lokacji regionu, wykorzystywanej wcześniej m.in. w nagradzanej "Strefie interesów" Jonathana Glazera, "Obywatelu Jonesie" Agnieszki Holland czy "Jestem mordercą" Macieja Pieprzycy. To właśnie takie miejsca sprawiają, iż Śląsk jest wyjątkowo atrakcyjny dla filmowców. Region oferuje ogromną różnorodność plenerów — od postindustrialnych obiektów, przez elektrociepłownie i osiedla robotnicze, po nowoczesne przestrzenie miejskie. Jak podkreślają rozmówcy, baza śląskich lokacji stale się poszerza, a wiele z nich wciąż czeka na odkrycie. "Ołowiane dzieci" to historia całkowicie "stąd", dobrze znana lokalnej społeczności, która dopiero teraz doczekała się ekranowej opowieści. Produkcja angażuje nie tylko śląskie miejsca, ale również twórców i ekipy filmowe związane z regionem. Rozmowa pokazuje, iż Śląsk od lat jest otwarty na kino — i coraz częściej staje się jego pełnoprawnym bohaterem.







