Skończyliście "Carrie"? Oto podobne seriale, które warto obejrzeć po przeboju Stephena Kinga

serialowa.pl 1 godzina temu

Jeśli „Carrie” macie już za sobą, to prawdopodobnie dobrze wiecie, iż przygody słynnej postaci Stephena Kinga bynajmniej nie potoczyły się tak samo jak w pierwowzorze. Oczekując na decyzję Amazona, czy będzie 2. sezon, sprawdźcie te podobne seriale.

Mike Flanagan zagwarantował fanom Stephena Kinga emocje, których mogli nie oczekiwać choćby najwięksi znawcy pierwowzoru. jeżeli po „Carrie” nie wiecie, co ze sobą zrobić, gorąco zachęcamy do nadrobienia tych oto poniższych seriali – w każdym dostrzeżecie pierwiastek klasyka od króla powieściowej grozy.

Seriale podobne do Carrie – co obejrzeć?

Klub Północny – serial dostępny na Netfliksie

„Klub Północny” (Fot. Netflix)

Jeśli wciągnął was sposób opowiadania Mike’a Flanagana i fabuła skoncentrowana na przejściach niezwykłych nastolatków, „Klub Północny” podsunie wam i jedno i drugie. Akcja młodzieżowego horroru, który twórca „Carrie” stworzył dla Netfliksa, toczy się w hospicjum dla śmiertelnie chorych dzieci. Każdej nocy rezydenci zbierają się, by opowiadać sobie przerażające historie. W końcu zawierają pakt: ten, kto umrze jako pierwszy, spróbuje skontaktować się z resztą zza grobu.

Choć serial nie jest adaptacją Stephena Kinga, a klasyka grozy Christophera Pike’a, klimat autora „Carrie” odczujecie tu natychmiast. Pełna goryczy, ale i ciepłych chwil historia o dojrzewaniu w obliczu śmierci doskonale łączy się z motywami obecnymi również w tragedii Carrie White – i tu zobaczycie młodych bohaterów postawionych w ekstremalnych okolicznościach, dławionych strachem, uczuciem izolacji i odosobnienia. Choć serial skończył się niestety tylko na jednym sezonie, a najważniejsze sekrety zostały w nim zupełnie nierozwiązane, dziesięć odcinków debiutanckiej serii i tak zasługuje na waszą uwagę.

To: Witajcie w Derry – serial dostępny na HBO Max

„To: Witajcie w Derry” (Fot. HBO)

Oczywisty wybór dla miłośników Stephena Kinga i nieszczęść, przez których król grozy tak chętnie przepuszcza nastoletnich bohaterów. Prequel dwóch filmowych adaptacji kolosalnej powieści „To” zabiera w przeszłość miasteczka Derry i odsłania, jak potoczyły się poprzednie spotkania z upiornym klaunem Pennywise’em (Bill Skarsgård). Przenosząc akcję do lat 60., twórcy serialu „To: Witajcie w Derry” opowiedzieli historię nakreśloną przez Stephena Kinga w jednym z interludiów powieści. Na ekranie pojawili się poprzednicy znanego z filmów Klubu Frajerów – a ponieważ nie mieli oni bezpośrednich odpowiedników w książce, nie było wiadomo, ile będą mieli szczęścia w starciu z kosmicznym stworem.

Stojący na czele ekipy Andy Muschietti i Barbara Muschietti skrzętnie wykorzystali ten fakt, chwytając widzów za gardło wstrząsającymi twistami i scenami, o jakich przy okazji filmów mogliśmy tylko pomarzyć. Wraz z poszerzeniem świata „To” i rozbudowaniem lore’u samego Pennywise’a znalazły się tu interesujące aluzje do innych opowieści Kinga. Choć nie znalazła się tu ani jedna bezpośrednia aluzja do „Carrie”, kluczową rolę w fabule pełni inny obdarzony nadprzyrodzoną siłą bohater ze świata słynnego pisarza – znany z „Lśnienia” Dick Halloran (Chris Chalk).

Stranger Things – serial dostępny na Netfliksie

„Stranger Things” (Fot. Netflix)

Perypetie bohaterów z „To: Witajcie w Derry” to zrzynka od ekipy ze „Stranger Things” – uwierzcie lub nie, ale ten komentarz, w różnych wersjach, raz za razem przewijał się w sieci, gdy na HBO trwała emisja prequela horroru o klaunie. Fani Stephena Kinga wiedzą jednak, iż wszelkie zapożyczenia biegną w przeciwnym kierunku, a flagowy dreszczowiec Netfliksa czerpie garściami z dorobku pisarza: z przygód bohaterów „Tego” czy choćby Carrie White, bez której nie byłoby Jedenastki.

Nie sposób jednak nie polecić serialu Dufferów – tym paru osobom na planecie Ziemi, którzy jeszcze o nim nie słyszeli. Nastoletnie bolączki połączone przez braterski duet z klasykami grozy lat 80. zaowocowały popkulturowym fenomenem, który przez lata święcił triumfy na Netfliksie. Gdy początkiem tego roku dzieciaki z Hawkins w końcu odegrały na ekranie swoją ostatnią sesję Dungeons & Dragons czuć było, iż w dziejach streamingu skończyła się pewna era (naprawdę długa era – biorąc pod uwagę przerwy między sezonami). Mimo niedoskonałości i garści rozczarowań w samym finałowym sezonie, nie znać tego hitu nie wypada. Swoją drogą, po obejrzeniu „Carrie” prawdopodobnie dostrzeżecie, iż historia zatoczyła koło, bo tym razem to „Stranger Things” pożyczyło coś adaptacji Kinga – wspominaliśmy o tym w naszej recenzji.

Chilling Adventures of Sabrina – serial dostępny na Netfliksie

„Chilling Adventures of Sabrina” (Fot. Netflix)

Prawdziwa perełka wśród młodzieżowych dreszczowców. „Chilling Adventures of Sabrina” ze znakomitą Kiernan Shipką w tytułowej roli poprzedziło – ze znacznie lepszym efektem – przygody Wednesday Addams. W serialu na motywach komiksów Roberto Aguirre-Sacasy tytułowa bohaterka, w której żyłach płynie krew wiedźm i ludzi, próbuje łączyć życie zwykłej śmiertelniczki z rodzinną tradycją: przynależnością do Kościoła Nocy.

Okultystyczne klimaty i mroczne perypetie bohaterki wmiksowane w dylematy z wzorowej teen dramy oczywiście nie niosą tego samego dramatyzmu co przygody Carrie z Prime Video. Oglądajcie serial jako przewrotną zabawę konwencjami grozy, która z lekkością i humorem pędzi przez wszystkie cztery sezony – jeżeli serial Flanagana zdołował was realizmem złączonym z motywami fantasy, wyboru przygód przebojowej czarownicy na pewno nie pożałujecie.

Wednesday – serial dostępny na Netfliksie

„Wednesday” (Fot. Netflix)

Kolejny po „Stranger Things” kolosalny hit, którego na tej liście zabraknąć po prostu nie mogło. Przy wszystkich tematycznych ambicjach „Carrie” to nade wszystko serial młodzieżowy, a wśród tych „Wednesday” nie ma sobie równych – oczywiście pod względem rozgłosu. Drama Netfliksa o rezolutnej goth girl z filmów o rodzinie Addamsów to jeden z największych przebojów wszech czasów. Co jednak najważniejsze w kontekście niniejszego rankingu – nie byłoby jej bez Stephena Kinga i historii o obdarzonej zdolnością telekinezy nastolatce.

W wywiadzie, który przed kilkoma laty pojawił się na łamach magazynu „Empire” sam Tim Burton, twórca „Wednesday” nawiązał do „Carrie”, wspominając słynną scenę na balu, która w powieści Kinga prowadzi do krwawej zemsty. jeżeli znacie serial z Jenną Ortegą, a znacie na pewno, to wiecie, jak w 1. sezonie na podobnej szkolnej imprezie poradziła sobie Addamsówna – i co wydarzyło się niedługo potem. Do „Carrie” odnosi się też sezon 2, którego wątki czerpały tak z klasyka Stephena Kinga, jak i filmów „Bal maturalny” i „Milczenie owiec”.

Idź do oryginalnego materiału