Skolim z Zanzibaru nie żyje!

obcas.pl 4 godzin temu

Digo z Zanzibaru nie żyje. Przewodnik, którego polscy turyści znali pod pseudonimem Skolim, zginął w wypadku samochodowym. Wiadomość o jego śmierci obiegła facebookową grupę zrzeszającą 46 tysięcy miłośników wyspy. Pożegnania posypały się z całej Polski.

Informacja o odejściu przewodnika pojawiła się przede wszystkim na grupie “Zanzibar po polsku”. Portal napisał o tym 15 września 2026 roku. To miejsce spotkań organizatorów wyjazdów i turystów szukających sprawdzonych kontaktów na miejscu.

Jeden z uczestników grupy napisał, iż znał sympatycznego chłopaka prywatnie. Opisał go jako osobę o wielkim sercu, oddaną swojej pracy i życzliwą wobec Polaków. Wpis wywołał duże poruszenie.

Digo z Zanzibaru nie żyje

Do tragicznego wypadku samochodowego miało dojść kilka dni wcześniej. Pogrzeb odbył się tego samego dnia, w którym wiadomość o śmierci przewodnika dotarła do polskich turystów. Okoliczności zdarzenia nie zostały podane.

Wieści o jego odejściu pojawiły się również w lokalnych grupach mieszkańców Zanzibaru oraz w tamtejszych mediach. Wyspa jest autonomiczną częścią Tanzanii. Poruszenie nie ograniczyło się do Polaków.

Pod wpisem na grupie gwałtownie zaczęły pojawiać się pożegnania od osób, które zwiedzały wyspę razem z nim. Wspominali serdecznego przewodnika, który potrafił nie tylko pokazać Zanzibar, ale też barwnie o nim opowiadać.

Wielu członków grupy znało go osobiście, bo oprowadzał po wyspie kolejnych polskich turystów. Pisali o nim wyjątkowo ciepło. Wspomnień przybywa.

Przewodnik mówił po polsku i prowadził własny fanpage

Digo był bardzo aktywny w mediach społecznościowych, szczególnie na polskich grupach. Prowadził fanpage “Skolim z Zanzibaru”, na którym publikował informacje o współorganizowanych wycieczkach. Te wpisy cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Płynna znajomość polskiego pozwalała mu utrzymywać bliski kontakt z turystami. Rozmawiał z nimi głównie w sieci. Jego wpisy śledzili kolejni wczasowicze.

Przypomnijmy, iż Zanzibar od lat jest jednym z ulubionych kierunków Polaków. Branżowy serwis Wiadomości Turystyczne pisał w lutym 2024 roku, iż w ścisłej czołówce narodowości odwiedzających wyspę są Polacy, Niemcy oraz Włosi, a w statystykach przodują Francuzi.

Polskojęzyczni przewodnicy stali się tam osobną branżą. Digo był jedną z jej najbardziej rozpoznawalnych twarzy. Teraz jego pożegnania zapełniają grupę liczącą 46 tysięcy osób.

Wyświetl ten post na Instagramie


źródło zdjęć: Canva

Idź do oryginalnego materiału