Skandynawski kryminał zrobił furorę. Po pięciu latach startuje drugi sezon

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Skandynawski kryminał, który zrobił furorę na Netfliksie, powróci za miesiąc z nowym sezonem. "Kasztanowy ludzik" to nowe, intrygujące śledztwo i napięcie między głównym bohaterami.



"Kasztanowy ludzki": pierwszy sezon był hitem


Pierwsza seria zadebiutowała w 2021 roku i cieszyła się dobrymi opiniami wśród widzów. Choć zaznaczano, iż rozwiązanie może być proste, to jednak serial wyróżniało intrygujące poprowadzenie akcji, dobrze nakreślone tło społeczne oraz klimat produkcji. Na nową cześć trzeba było czekać pięć lat.

"Kasztanowy ludzki": skandynawski hit wraca po 5 latach


"41-letnia kobieta zostaje uznana za zaginioną, a gdy policja analizuje jej cyfrowe ślady, wychodzi na jaw, iż od miesięcy była prześladowana. Niezidentyfikowany sprawca prowadził z nią grę w kotka i myszkę — obserwował, wysyłał zdjęcia i nagrania, a także pozornie niewinną wyliczankę w stylu dziecięcej rymowanki. Reklama


Kiedy kobieta zostaje odnaleziona martwa, okazuje się, iż sprawa może mieć związek z niewyjaśnionym przestępstwem sprzed dwóch lat. Co łączy obie ofiary? I kiedy sprawca znów rozpocznie swoją "zabawę" w chowanego?" - czytamy w opisie drugiego sezonu bardzo dobrze przyjętego skandynawskiego serialu "Kasztanowy ludzik".
Śledztwo ponownie prowadzą Mark Hess i Naia Thulin, jednak relacje między detektywami stają się coraz bardziej napięte. W rolach głównych powracają Mikkel Boe Folsgaard (Mark) i Danica Curcic (Naia). Drugi sezon składa się z sześciu odcinków, które zadebiutują 7 maja w Netfliksie.
Zobacz też: Najlepszy telewizyjny detektyw. Od lat był wiernym fanem jednego kryminału
Idź do oryginalnego materiału