Co by się stało, gdyby ktoś odważył się przełamać narzucone reguły? „Pani Playmen”, najnowszy miniserial na Netflixie, przedstawia kobietę, która decyduje się na ten krok. W męskim świecie stawia wszystko na jedną kartę i na nowo pisze zasady gry.
Włoski miniserial „Pani Playmen” wciąga już od pierwszej minuty
Główna bohaterka serialu, Adelina Tattilo (którą gra Carolina Crescentini) jest w trudnym momencie życia: jej mąż zostaje oskarżony, ucieka i zostawia ją z długami oraz gazetą skazaną na bankructwo. Wbrew społecznym oczekiwaniom, by była spokojną żoną i matką, bohaterka podejmuje decyzję, która wymaga ogromnej odwagi. Zostaje redaktorką pierwszego we Włoszech magazynu dla dorosłych. W czasach, gdy kobiety rzadko miały decydujący głos, jej działanie to akt nonkonformizmu. Ta postać i jej historia to przełamywanie tabu, kwestionowanie norm oraz walka o to, by kobieta mogła myśleć, mówić i tworzyć bez ograniczeń. Dzięki determinacji i wizji Adeliny, wydawnictwo, które prowadzi, staje się czymś zupełnie nowym, bardziej ambitnym, nowatorskim... symbolem emancypacji kobiet.
To nie typowa, przewidywalna biografia pełna patosu. „Pani Playmen” zachowuje świeżość i lekkość, jednocześnie nie boi się stawiać trudnych pytań. Bohaterowie nie są wyidealizowani, są bliscy, ludzcy, nierzadko sprzeczni. Balans między codziennością a dramatem przyciąga uwagę, sprawia, iż historii naprawdę chce się zaufać. Widz, zamiast chłonąć kolejną „historię sukcesu”, zostaje wciągnięty w opowieść o szukaniu własnej drogi, przekraczaniu granic narzuconych przez społeczeństwo, o tym, co znaczy wolność wyboru.
Dlaczego to nie jest kolejna serialowa kalkomania?
Miniserial „Pani Playmen” wyróżnia się na tle typowych produkcji, bo nie epatuje tanim dramatyzmem, nie sili się na przesadną dekonstrukcję rzeczywistości. Zamiast tego stawia na wiarygodność i szczerość. Pokazuje, iż walka o godność, głos i prawo do decydowania o sobie może przyjąć wiele form, także tę zmysłową, artystyczną, kontrowersyjną. To opowieść o tym, iż emancypacja potrafi być delikatna, prowokująca i inspirująca jednocześnie.
Dlaczego warto zobaczyć „Pani Playmen”?
Jeśli szukasz serialu, który uchyli przed tobą drzwi do innego świata, świata, w którym kobieta nie musi wybierać między normą a wolnością, „Pani Playmen” może być trafnym wyborem. Dla tych, którzy lubią biograficzne dramaty z pazurem, dla tych, którzy szukają inspiracji, albo po prostu dla tych, którzy cenią dobrą historię z ludzkim wymiarem. „Pani Playmen” pokazuje, iż czasem wystarczy jedna decyzja, by zacząć pisać nową historię... dla siebie i dla innych.
View oEmbed on the source website














