Skandale i niespodzianki: najgłośniejsze momenty w historii Oscarów

gazetafenestra.pl 1 tydzień temu
Autor grafiki: Szymon Filipiak (Fenestra)

Oscary to nie tylko święto przemysłu filmowego, ale także niezapomniane momenty tworzone przez uczestników i widzów. Już od ponad 90 lat ceremonie odciskają piętno na kulturze amerykańskiej i globalnej. Jednocześnie, historia gali obfituje w kontrowersje i wpadki, które przywoływane są aż do dzisiaj. Co jednak zapadło w pamięć widzów najbardziej? Oto zestawienie najgłośniejszych wydarzeń, które na lata wpisały się w historię Oscarów i wywołały dyskusje daleko wykraczające poza świat kina.

Najbardziej rażące momenty często związane są z polityką, zarówno państwową, jak i międzynarodową. Już w latach 40. XX wieku skutki istniejącej jeszcze segregacji rasowej odbiły się na ceremonii głośnym echem. Wtedy to po raz pierwszy nominowana została Afroamerykanka, aktorka Hattie McDaniel, ostatecznie zdobywając w 1940 roku nagrodę za najlepszą rolę drugoplanową w „Przeminęło z Wiatrem”, gdzie zagrała postać Mammy, charyzmatyczną służącą na plantacji Tara. Już przed galą pojawiły się problemy, gdyż aktorka nie została zaproszona ze względu na ostrą politykę rasową przybytku Ambassador Hotel w Los Angeles, w którym odbywało się wręczenie nagród. Dopiero po interwencji Davida O. Selznicka, producenta filmu, McDaniel pojawiła się na gali, została jednak poproszona o zajęcie osobnego stolika z tyłu sali. Mimo wygranej, atmosfera nie była radosna, ponieważ zarówno część przemysłu filmowego krytykowała jej udział w produkcjach, jak i część społeczności Afroamerykanów kierowała wobec Hattie McDaniel falę krytyki za role utrwalające stereotypowy obraz osób czarnoskórych w ówczesnym kinie amerykańskim. Co więcej, historia samej nagrody również nie jest szczęśliwa, gdyż McDaniel zapisała swoją statuetkę Howard University którą ostatecznie zgubiono i do dziś nie odnaleziono.

Równie głośnym i istotnym wydarzeniem okazała się wygrana Marlona Brando za jego rolę w „Ojcu Chrzestnym”. O ile film odniósł ogromny sukces i do dziś uważany jest za jedną z najlepszych produkcji w historii, sam Brando odmówił przyjęcia nagrody, wysyłając zamiast niego aktywistkę Sacheen Littlefeather, aby ta mogła zaprotestować przeciwko traktowaniu rdzennych Amerykanów przez przemysł filmowy. Niemal natychmiast po jej wystąpieniu, kobieta została wygwizdana przez część publiczności, spotykając się później z licznymi groźbami. Po tej nocy Sacheen Littlefeather skarżyła się, iż została nieformalnie umieszczona na czarnej liście w Hollywood, co ograniczało jej możliwości zawodowe. Dopiero po niemal 50 latach, w 2022 roku, Akademia Filmowa wystosowała do niej oficjalne przeprosiny za złe traktowanie, którego doświadczyła.

Jedną z większych afer okazała się nominacja, a później wygrana Romana Polańskiego za najlepszą reżyserię filmu „Pianista”, po której otrzymał owacje na stojąco. Wygraną uzasadniano przede wszystkim wysokim poziomem kunsztu artystycznego, zwłaszcza w kontekście filmu o Holokauście. Wszystko to działo się w cieniu oskarżeń o pedofilię i kontakt seksualny z osobą nieletnią. W momencie odbierania nagrody przez Harisona Forda, Polański był już od ponad 25 lat zbiegiem przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Po przyznaniu się do uprawiania seksu z 13-letnią Samanthą Geimer w 1977 roku, mężczyzna uciekł ze Stanów Zjednoczonych, obawiając się iż sędzia prowadzący sprawę nie dotrzyma ugody i skaże go na długoletnie więzienie. Ostatecznie Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej wykluczyła Polańskiego ze swoich szeregów w ramach walki z molestowaniem seksualnym w branży. Polański odwołał się od decyzji o wykluczeniu, argumentując, iż usunięto go bez prawa do obrony, ale przegrał proces o przywrócenie do Akademii w 2020 roku.

Źródłem emocji i sporów wokół Oscarów były nie tylko same werdykty, ale także przemówienia, które nierzadko wywoływały równie silne reakcje jak przyznawane nagrody. W 1993 roku Richard Gere, amerykański aktor i współzałożyciel organizacji Tibet House, wystąpił na scenie Oscarów jako prezenter nagrody i wykorzystał swój czas, by nagłośnić problem napiętej sytuacji w Tybecie. W swoim przemówieniu odniósł się do chińskiej kontroli oraz do duchowego przywódcy, Dalajlamy, zabiegającego o niepodległość regionu. Wystąpienie było jednak niezgodne z zasadami Academy of Motion Picture Arts and Sciences dotyczącymi unikania politycznych deklaracji. W rezultacie przez wiele lat nie był zapraszany do udziału w ceremonii, a jego przemowa wywołała także napięcie w relacjach z chińskim rynkiem filmowym.

W 1993 roku, jedna z najbardziej znanych par Hollywood, Susan Sarandon i Tim Robbins w swoich przemowach zdecydowali się zwrócić uwagę na przetrzymywanie w Guantanamo Bay haitańskich uchodźców z HIV. Ich apel dotyczył warunków, w których się to działo – braku należytej opieki i nieprzestrzegania procedur prawnych. Podobnie jak w przypadku Gere’a, wystąpienie złamało obowiązującą wówczas zasadę Akademii zakazującą politycznych manifestów ze sceny. Reakcja władz była szybka i oboje zostali tymczasowo objęci zakazem zapraszania na ceremonię, co spotkało się z krytyką ze strony środowisk artystycznych i obrońców praw człowieka. Z czasem zakaz cofnięto, ale sytuacja ukazała napięcie między polityką a filmem.

W 2003 roku aktor Michael Moore odebrał Oscara za dokument „Zabawy z bronią”. Po zaproszeniu swojej ekipy filmowej na scenie dodał, iż są oni solidarni z tym, co ma powiedzieć. W swoim przemówieniu otwarcie skrytykował George’a W. Busha oraz planowaną wówczas wojnę w Iraku. Część zgromadzonych zaczęła go wygwizdywać, inni bili brawo. Orkiestra zaczęła grać głośniej, próbując skrócić wystąpienie i skłonić laureata do opuszczenia sceny, co było odbierane jako nietypowa forma kontroli przebiegu gali. Moore jednak kontynuował przemówienie jeszcze przez krótką chwilę, podkreślając winę prezydenta. To właśnie tego typu przemówienia są często przywoływane jako przykład współczesnego aktywizmu politycznego w przestrzeni wydarzeń kulturalnych.

Jednym z najbardziej niezwykłych momentów w historii Oscarów był remis w kategorii Najlepsza Aktorka w 1969 roku. Barbra Streisand została nagrodzona za musical „Zabawna Dziewczyna”, a dokładnie tyle samo głosów otrzymała Katharine Hepburn za dramat historyczny „Lew w zimie”. Był to jeden z nielicznych remisów w głównej kategorii aktorskiej w dziejach Akademii. O ile Streisand zjawiła się, by odebrać statuetkę, Hepburn nie pojawiła się na gali, konsekwentnie unikając ceremonii rozdania nagród. Mimo wyraźnego niedowierzania Barbra Streisand przyjęła nagrodę z wdzięcznością, podkreślając, iż czuje zaszczyt, mogąc dzielić to wyróżnienie z tak wybitną aktorką. Remis ten pokazał, jak minimalne mogą być różnice w głosowaniu członków Akademii.

Incydent z 1974 roku stał się jednym z najsłynniejszych przykładów tzw. streakingu, przebieganiu nago w miejscu publicznymi. Nagi aktywista i performer Robert Opel wdarł się na scenę za plecami prowadzącego aktora Davida Nivena, wykonując gest pokoju w stronę publiczności. Zdarzenie wywołało szok i salwę śmiechu, ale Niven ostatecznie zachował zimną krew i zażartował, iż to jedyny sposób, by ten mężczyzna mógł wywołać śmiech publiczności. Wtargnięcie trwało zaledwie kilka sekund, ale wystarczyło, by zapisać się w historii gali. Do dziś trwa dyskusja, czy był to spontaniczny wybryk, czy zaplanowany element show. Był to moment, który pokazał, iż choćby najbardziej prestiżowa gala nie jest wolna od chaosu i nieprzewidzianych zdarzeń.

W 2013 roku Jennifer Lawrence potknęła się na schodach, idąc odebrać Oscara za rolę w „Poradniku pozytywnego myślenia”. Aktorka miała na sobie rozłożystą suknię od Diora, o którą zahaczyła na stopniach prowadzących na scenę. Upadek został uchwycony przez kamery i natychmiast obiegł światowe media. Publiczność zareagowała owacją na stojąco, a Lawrence z humorem skomentowała sytuację w swoim przemówieniu, uznając, iż oklaski są prawdopodobnie wyrazem współczucia. Moment ten, choć niezręczny, ocieplił jej wizerunek i został zapamiętany jako jeden z bardziej „ludzkich” epizodów gali. Do dziś bywa przywoływany w kompilacjach najbardziej pamiętnych chwil Oscarów.

Nie raz dochodziło również do pomyłek w ogłaszaniu zwycięzców. Prezenter Will Rogers ogłaszając zwycięzcę za reżyserię, wymienił imię Frank, podczas gdy było dwóch nominowanych o tym imieniu, Frank Capra i Frank Lloyd. Capra był przekonany, iż to on wygrał za „Arystokracja Podziemi”, więc wstał i ruszył w stronę sceny. Dopiero po chwili okazało się, iż statuetkę otrzymał Lloyd za film „Kawalkada”. Capra wspominał później, iż był to jeden z najbardziej upokarzających momentów jego życia. Sytuacja pokazała, jak ważna jest precyzja przy ogłaszaniu wyników. Równie kompromitująca była pomyłka podczas 89. ceremonii Oscarów w 2017 roku, gdzie Warren Beatty i Faye Dunaway ogłosili, iż nagrodę za „Najlepszy Film” zdobył „La La Land”. Ekipa filmu zdążyła wejść na scenę i rozpocząć przemówienia, gdy okazało się, iż nastąpiła pomyłka. W rzeczywistości zwycięzcą był „Moonlight”. Na scenie zapanował chaos, a producenci „La La Land” musieli oddać statuetki prawdziwym laureatom. Wydarzenie natychmiast stało się jednym z najbardziej pamiętnych momentów w historii telewizji na żywo jako „afera kopertowa”.

Zdecydowanie najgłośniejszą kontrowersją ostatnich lat pozostaje jednak incydent z udziałem Willa Smitha, który w 2022 roku spoliczkował na scenie Chrisa Rocka. Do zdarzenia doszło po żarcie Rocka na temat ogolonej głowy żony aktora, Jady Pinkett Smith, cierpiącej na alopecję, czyli chorobę powodującą wypadanie włosów. Smith wstał z miejsca, podszedł do komika i uderzył go w twarz, po czym wrócił na swoje miejsce i wykrzyczał, by nie żartował z jego żony. Transmisja na żywo sprawiła, iż moment ten w ciągu kilku minut stał się jednym z najczęściej udostępnianych nagrań w internecie. Niedługo później Smith odebrał Oscara za rolę w „King Richard: Zwycięska Rodzina”, wygłaszając emocjonalne przemówienie z przeprosinami wobec Akademii i nominowanych. Instytucja nałożyła na niego dziesięcioletni zakaz udziału w wydarzeniu, a całe wydarzenie wywołało globalną debatę o granicach żartu, przemocy i odpowiedzialności osób publicznych.

Ceremonia wręczenia Oscarów przez lata odznaczała się kontrowersyjnymi momentami, które często stawały się początkiem do dalszej dyskusji. Część z nich budziła sprzeciw, inne miały głębszy społeczny wydźwięk, a jeszcze inne traktowano jedynie jako zabawne przerywniki. Dlatego też wydarzenia nadały gali wyrazistą atmosferę i niepowtarzalny charakter.

Bartłomiej KAPUŚCIŃSKI

Idź do oryginalnego materiału