Siła autorskiej wizji

businesswomanlife.pl 1 dzień temu

W świecie, w którym dekoracje coraz częściej stają się jedynie estetycznym dodatkiem, Judyta Krakowiak udowadnia, iż mogą być pełnoprawną formą sztuki i nośnikiem emocji. Tworzone przez nią monumentalne kwiatowe instalacje oraz autorskie projekty dla marki Jasmine Decor zachwycają lekkością, oryginalnością i dbałością o detal, budując przestrzenie, które pozostają w pamięci długo po zakończeniu wydarzenia.

BWL: W świecie pełnym gotowych dekoracji i powtarzalnych rozwiązań stworzyła Pani coś, co trudno pomylić z jakąkolwiek inną marką. Jak znaleźć własny styl i odwagę, by postawić na tak niszowy, a jednocześnie bardzo charakterystyczny kierunek?

JK: Moja droga zaczęła się od wielu prób i poszukiwań odpowiednich materiałów, narzędzi oraz technik. Bardzo gwałtownie zrozumiałam jednak, iż nie chcę kopiować natury. Była dla mnie inspiracją, ale zależało mi na stworzeniu własnego języka artystycznego. Chciałam, aby moje realizacje były na pograniczu dekoracji i sztuki. Dzięki autorskiej interpretacji kwiatów moje prace zaczęły przyciągać uwagę. Od początku słyszałam od odbiorców, iż są zaskakujące, oryginalne i wyróżniają się na tle scenografii, które znali wcześniej. To właśnie te reakcje dały mi odwagę i utwierdziły w przekonaniu, iż warto rozwijać choćby bardzo niszowy kierunek, jeżeli stoi za nim autentyczna wizja i potrzeba tworzenia czegoś wyjątkowego.

BWL: Tworzone przez Panią kwiaty są imponujące pod względem skali, ale jednocześnie bardzo subtelne i emocjonalne. Jaką rolę odgrywają emocje w projektowaniu przestrzeni i co chce Pani, aby ludzie poczuli, gdy po raz pierwszy zobaczą Pani realizacje?

JK: Niektóre instalacje mają choćby ponad dwa metry wysokości, mimo to nie przytłaczają. To dzięki transparentnej tkaninie zachowują lekkość i delikatność. Ogromną rolę odgrywa światło, wtedy zyskują trójwymiarowy charakter. W naturalnym świetle wydają się niemal eteryczne, a wieczorem, odpowiednio podświetlone, przypominają świetliste rzeźby. Chcę, aby pierwszą reakcją odbiorców był zachwyt i zaciekawienie. Lubię moment, kiedy ktoś zatrzymuje się i zastanawia czy patrzy jeszcze na dekorację, czy już na formę sztuki. Właśnie ta niejednoznaczność sprawia, iż realizacje pozostają w pamięci.

BWL: Granica między sztuką a biznesem bywa bardzo cienka. Jak zachować artystyczną wrażliwość, jednocześnie prowadząc firmę, negocjując warunki współpracy i odpowiadając na potrzeby rynku?

JK: Kluczowe jest dla mnie poczucie wartości własnej pracy. Moje projekty są niszowe i jedyne w swoim rodzaju, dlatego nie konkuruję ceną, ale autorskim pomysłem, jakością wykonania i doświadczeniem, jakie oferują odbiorcom. Jednocześnie uważnie obserwuję rynek i słucham jego potrzeb. Tak narodził się drugi filar mojej działalności – kolekcja lamp dekoracyjnych inspirowanych kwiatami. Każda lampa projektowana jest nie tylko pod względem wyglądu, ale także światła i atmosfery, jaką ma budować. To przykład tego, iż sztuka i biznes mogą wzajemnie się rozwijać.

BWL: Pracuje Pani z materią, która na chwilę zmienia przestrzeń, tworzy atmosferę wydarzenia, a później znika. Czy w dekoracjach najważniejszy jest sam efekt wizualny, czy może wspomnienie i doświadczenie, które pozostają w uczestnikach na długo po zakończeniu wydarzenia?

JK: Dla mnie te dwa elementy są nierozłączne. Instalacja ma od pierwszej chwili przyciągać uwagę i być artystyczną kropką nad i, ale dodatkowa wartość ujawnia się później. Największą satysfakcję daje mi świadomość, iż uczestnicy pamiętają emocje związane z danym miejscem i chcą do nich wracać. Dziś te wspomnienia żyją także w mediach społecznościowych, gdzie moje scenografie stają się tłem zdjęć i w naturalny sposób przedłużają życie wydarzenia.

BWL: Skąd czerpie Pani inspiracje?

JK: Najbliższa jest mi natura, ale nie jako wzór do kopiowania. Inspirują mnie również sztuka, współczesny design oraz kontrasty pomiędzy delikatnością i surowością form. Ogromnym źródłem inspiracji są także ludzie – ich potrzeby, historie i przestrzenie, które wspólnie tworzymy. Każda realizacja jest nowym doświadczeniem i impulsem do kolejnych projektów.

Idź do oryginalnego materiału