Shakira zaśpiewa na trzecim mundialu, a włosy znów będą elementem choreografii. "Zamiatam nimi podłogę jak mopem"
Zdjęcie: Shakira podczas otwarcia MŚ w 2010 r. w RPA
Przez lata wychodziła od fryzjera z łzami. Farbowała, prostowała, rozjaśniała — aż jej włosy znalazły się, jak sama mówi, na granicy załamania nerwowego. Dziś Shakira ma własną markę Isima — i jutro po raz trzeci zaśpiewa hymn mundialu. Jej choreografie są tak skonstruowane, iż włosy stają się w nich czymś w rodzaju piątej kończyny.













