Shakira, Madonna rozgrzały Half Time Show Mundial 2026, ale fani uznali występ za klapę

miumag.pl 15 godzin temu
Największe gwiazdy muzyki, kilkanaście minut widowiska i finał oglądany na całym świecie. Halftime Show Mundial 2026 miało zapisać się w historii jako spektakularne połączenie futbolu i popkultury. Na scenie pojawiły się Madonna, Shakira, Justin Bieber, BTS i Burna Boy, jednak tuż po koncercie internet zalała fala krytyki.


W artykule przeczytasz:

dlaczego występ był przełomowy dla historii mundialu;
kto pojawił się na scenie podczas finału;
za co widzowie skrytykowali pierwsze mundialowe halftime show.


Historyczny debiut Halftime Show Mundial 2026 miał zachwycić cały świat


Finał mundialu 2026 rozegrany na New York New Jersey Stadium był historyczny nie tylko ze względu na sportowe emocje. Po raz pierwszy FIFA zgodziła się na organizację specjalnego koncertu w przerwie meczu, wzorując się na słynnym halftime show towarzyszącym finałowi ligi NFL. Za koncepcję artystyczną odpowiadał Chris Martin, lider zespołu Coldplay, a produkcję przygotowano we współpracy z organizacją Global Citizen.
Muzyczne widowisko trwało około 11 minut i było częścią szerszej inicjatywy promującej FIFA Global Citizen Education Fund, którego celem jest pozyskiwanie środków na edukację dzieci na świecie. Był to jeden z najbardziej ambitnych projektów rozrywkowych w historii piłkarskich mistrzostw świata.


Bad Bunny przed i po – jak zmieniły się jego twarz, sylwetka i styl?


fot. IG @guardian_sport


Madonna, Shakira i plejada gwiazd przejęły mundialową scenę


W koncercie wystąpiły Madonna, Shakira, Justin Bieber, BTS oraz Burna Boy. Widowisko otworzyła Madonna wykonaniem utworu „Music”, pojawiając się w towarzystwie brazylijskich legend futbolu – Ronaldo i Ronaldinho. Następnie publiczność zobaczyła występ BTS z przebojem „Dynamite”.
Justin Bieber zaprezentował specjalną wersję utworu „Everything Hallelujah”, a finał należał do Shakiry i Burna Boya, którzy wykonali oficjalny hymn mundialu „Dai Dai”. W programie znalazł się również występ orkiestry prowadzonej przez Gustavo Dudamela, a na scenie pojawili się także bohaterowie „Ulicy Sezamkowej” oraz dziecięcy chór PS22 Chorus. Organizatorzy postawili na bardzo dynamiczne tempo, dlatego każdy z głównych artystów miał do dyspozycji zaledwie około dwóch minut.


fot. IG @guardian_sport


Fani bezlitośni dla widowiska. Playback i chaos zdominowały komentarze


Mimo imponującej listy wykonawców koncert nie spotkał się z jednoznacznie pozytywnym odbiorem. W mediach społecznościowych oraz komentarzach dziennikarzy najczęściej powtarzały się opinie, iż show było zbyt krótkie i przeładowane liczbą atrakcji. W efekcie poszczególni artyści nie mieli szans zaprezentować pełniejszych występów.
Wielu widzów zwracało również uwagę na dominujący playback oraz bardzo szybkie przechodzenie między kolejnymi segmentami koncertu. Pojawiały się opinie, iż widowisko sprawiało wrażenie serii krótkich występów pozbawionych spójnej narracji. Część komentujących podkreślała także, iż próba zmieszczenia kilku światowych gwiazd w zaledwie kilkunastu minutach odbiła się na jakości całego wydarzenia.


fot. IG @guardian_sport


FIFA poszła śladem Super Bowl. Kibice nie byli przekonani


Organizacja halftime show była kolejnym elementem, którym FIFA nawiązała do amerykańskich wydarzeń sportowych. Już wcześniej podczas mundialu 2026 dyskutowano o rozwiązaniach charakterystycznych dla rynku USA, takich jak wydłużone przerwy czy większy nacisk na oprawę widowiskową.
Debiut koncertu w przerwie finału pokazał, iż federacja chce rozwijać mistrzostwa świata również jako wydarzenie rozrywkowe o globalnym zasięgu. Jednocześnie reakcje kibiców pokazały, iż część fanów piłki nożnej wciąż oczekuje, by najważniejszym bohaterem finału pozostał sam mecz, a nie spektakl towarzyszący rywalizacji na boisku.


fot. IG @guardian_sport


Wielkie gwiazdy nie wystarczyły. Co dalej z mundialowym show?


Choć pierwsze Halftime Show Mundial 2026 wywołało wiele kontrowersji, sam projekt można uznać za historyczny. FIFA już przed finałem zapowiadała, iż chce łączyć sport, muzykę i działania społeczne, docierając do jeszcze szerszej publiczności.
Debiutancka edycja pokazała jednak, iż znalezienie równowagi między widowiskiem muzycznym a tradycją piłkarskiego finału nie będzie łatwe. Organizatorzy z pewnością przeanalizują uwagi kibiców i ekspertów, ponieważ pierwsze doświadczenia udowodniły, iż sama obecność największych gwiazd światowej sceny muzycznej nie gwarantuje sukcesu całego wydarzenia.


ot. IG @guardian_sport


Czytaj także: Anna Lewandowska przeprowadza się do Chicago: „Cholernie się boję”


Zdjęcie główne: IG @guardian_sport
Idź do oryginalnego materiału