Wystarczy wyobrazić sobie zawaloną kopalnię w Czechach albo w Niemczech. Transmisje, ratownicy w kaskach, listy ofiar odczytywane publicznie, flagi opuszczone do połowy masztu. W Brukseli nadzwyczajne posiedzenie, w telewizji debaty o bezpieczeństwie pracy. Tymczasem 28 stycznia zawaliła się kopalnia koltanu w okolicach Rubaya w prowincji Kiwu Północne w Demokratycznej Republice Konga. 400 zabitych i zaginionych, górnicy, kobiety handlujące przy wejściu do wyrobiska, dzieci, mieszkańcy. I nic, cisza.
Setki ofiar koltanu w Kongu. Surowiec naszych telefonów kosztuje życie
angora24.pl 5 miesięcy temu
- Strona główna
- Celebryci
- Setki ofiar koltanu w Kongu. Surowiec naszych telefonów kosztuje życie
Powiązane
Polecane
„Dziewica Orleańska” – jubileuszowy wykład
45 minut temu
Dlaczego ubrania z merino nie przesiąkają potem i zapachem?
1 godzina temu
Bielizna to najbardziej intymna część garderoby
1 godzina temu











