W tym artykule przeczytasz:
jakie seriale najlepiej sprawdzają się na poprawę humoru,
które produkcje można oglądać w dowolnej kolejności,
które tytuły mają najwięcej sezonów i odcinków,
dlaczego do niektórych seriali wraca się wielokrotnie.
Przeczytaj też: Te filmy na poprawę humoru zawsze działają. Oto 10 produkcji, które musisz obejrzeć (kolejny raz)
„Gilmore Girls” („Kochane kłopoty”)
7 sezonów (plus miniserial), 153 odcinki
Serial stworzony przez Amy Sherman-Palladino opowiada o relacji Lorelai Gilmore i jej córki Rory, zamieszkałych w fikcyjnym miasteczku Stars Hollow. W głównych rolach występują Lauren Graham oraz Alexis Bledel. To połączenie obyczajowej komedii z ciepłym dramatem – bez wielkich tragedii, za to z bardzo charakterystycznymi dialogami i galerią ekscentrycznych postaci drugoplanowych. Idealny serial „do życia”, a nie do analizowania.
fot. Instagram @variety
„Friends” („Przyjaciele”)
10 sezonów, 236 odcinków (dodatkowo 4 specjalne odcinki)
Sześć postaci, jedno mieszkanie i Nowy Jork lat 90. – formuła, która do dziś działa bez zarzutu. W obsadzie między innymi Jennifer Aniston, Courteney Cox i Matthew Perry. Serial „Friends” opiera się na klasycznym sitcomowym rytmie – krótkie odcinki, wyraźne pointy, proste konflikty, dzięki czemu jest idealny do oglądania w dowolnej kolejności. Stałymi punktami są wspólne spotkania w kawiarni Central Perk oraz mieszkania bohaterów.
fot. Instagram @friends
„How I Met Your Mother” („Jak poznałem waszą matkę”)
9 sezonów, 208 odcinków
Historia opowiadana z perspektywy Teda Mosby’ego, który po latach relacjonuje swoim dzieciom, jak poznał ich matkę. Akcja rozgrywa się głównie w Nowym Jorku i skupia na paczce przyjaciół, wśród których są Marshall, Lily, Robin i Barney. W głównych rolach występują między innymi Josh Radnor oraz Neil Patrick Harris. Serial na poprawę humoru skupia się na kilku długofalowych wątkach – związku Marshalla i Lily, poszukiwaniu miłości przez Teda oraz życiu towarzyskim grupy skupionej wokół baru MacLaren’s.
fot. Instagram @its.scherrbatsky
„New Girl” („Jess i chłopaki”)
7 sezonów, 146 odcinków
Komedia o nauczycielce Jessice Day, która po rozstaniu wprowadza się do mieszkania trzech facetów. Główną rolę gra Zooey Deschanel, ale z czasem ciężar serialu przejmują także postacie męskie, stając się ulubieńcami publiczności. To Nick (Jake Johnson), Schmidt (Max Greenfield), a potem też Winston (Lamorne Morris). To serial oparty na energii aktorów i chemii między nimi – fabuła jest pretekstem do żartów i dialogów.
fot. Instagram @officialnewgirl
„Nobody Wants This” („Nikt tego nie chce”)
2 sezony, 20 odcinków (3. sezon potwierdzony)
Nowoczesna komedia romantyczna oparta na dialogach i różnicach światopoglądowych bohaterów. Ona jest autorką podcastów o seksie, on – rabinem z tradycjami i zasadami. W rolach głównych: Kristen Bell jako Joanne i Adam Brody jako Noah. Serial unika schematów klasycznego rom-comu, stawiając na ironiczny ton i szybkie tempo. Dzięki temu to dobry wybór dla widzów, którzy chcą czegoś lekkiego, ale osadzonego we współczesnych realiach.
fot. Instagram @netflix
„Emily in Paris” („Emily w Paryżu”)
5 sezonów, 50 odcinków (6. sezon potwierdzony)
Serial Darrena Stara (twórcy „Seksu w wielkim mieście”) opowiada o Emily Cooper – specjalistce od marketingu z Chicago, która niespodziewanie zostaje wysłana do Paryża, by wprowadzić amerykańskie podejście do mediów społecznościowych w luksusowej agencji marketingowej Savoir. W tytułową bohaterkę wciela się Lily Collins. Każdy sezon dostępny na Netflixie skupia się na zawodowych i prywatnych perypetiach Emily – od konfliktów z francuskimi współpracownikami po próby znalezienia miłości.
fot. Netflix
Zobacz: Emily w Paryżu 6 potwierdzona przez Netflix. Fabuła, obsada i możliwa data premiery
„Jane the Virgin”
5 sezonów, 100 odcinków
Serial inspirowany latynoamerykańskimi telenowelami, z przezabawnym narratorem komentującym wydarzenia. Główną rolę gra Gina Rodriguez (tytułowa Jane). Obok niej pojawiają się: Justin Baldoni jako Rafael Solano, Yael Grobglas jako Petra Solano czy Brett Dier jako Michael Cordero. Cała historia zaczyna się od absurdalnej pomyłki: młoda, religijna kobieta, zostaje przypadkowo… sztucznie zapłodniona. A to dopiero początek zaskakujących historii.
fot. Instagram @cwjanethevirgin
„2 Broke Girls” („Dwie spłukane dziewczyny”)
6 sezonów, 138 odcinków
Sitcom rozgrywający się w nowojorskiej restauracji, w której pracują Max Black i Caroline Channing – dwie kelnerki próbujące zebrać pieniądze na własny biznes. W role główne wcielają się Kat Dennings jako cyniczna Max Black oraz Beth Behrs jako Caroline Channing, była milionerka, która po bankructwie ojca traci cały majątek. Jeden z seriali na poprawę humoru pokazuje zderzenie dwóch zupełnie różnych światów – i to z ogromną dozą humoru.
fot. Instagram @2brokegirls
Najlepsze seriale na poprawę humoru – możesz oglądać je bez końca
Seriale na poprawę humoru bardzo często nie są produkcjami, które ogląda się „raz i wystarczy”. Ich siła tkwi w powtarzalności – w powrotach do tych samych mieszkań, kawiarni, barów i bohaterów, którzy z czasem stają się niemal częścią codzienności. Niezależnie od tego, czy wybierzesz jeden odcinek przed snem, czy weekendowy binge-watch, te tytuły działają zawsze tak samo: pozwalają złapać oddech i na moment zapomnieć o wszystkim innym. A czasem dokładnie tego najbardziej potrzeba.
Sprawdź: Kultowy serial lat 90. wraca. Czy reboot „Słonecznego patrolu” sprosta legendzie?
Zdjęcie główne: Instagram @friends












