Serial ze 100 proc. dobrych ocen przeleciał pod radarem. Emocjonalnie was zmiażdży

natemat.pl 1 godzina temu
Niektóre seriale przechodzą niemal niezauważone, choć zachwycają krytyków i mocno wyróżniają się na tle papkowatych, streamingowych treści. Do tej kategorii zdecydowanie należą "Ścieżki na daleką północ" – australijski dramat wojenny z Jacobem Elordim w jego najlepszej roli w karierze obok "Frankensteina".


"Ścieżki na daleką północ" ("The Narrow Road to the Deep North") to australijski miniserial z 2024 roku, za który odpowiadają Justin Kurzel ("Makbet") i Shaun Grant, który pracował przy "Mindhunterze" Davida Finchera.

Dramat wojenny jest oparty na jednej z najgłośniejszych australijskich powieści XXI wieku – "Ścieżkach północy" Richarda Flanagana z 2013 roku, które zdobyły prestiżową nagrodę Man Booker Prize. Książka inspiruje się prawdziwymi historiami australijskich jeńców pracujących przy budowie Kolei Birmańskiej podczas II wojny światowej. Flanagan czerpał także z doświadczeń własnego ojca, który przeżył pobyt w japońskim obozie jenieckim.

O czym są "Ścieżki na daleką północ"? Jacob Elordi w poruszającym dramacie wojennym


Fabuła śledzi losy Dorrigo Evansa na trzech etapach życia – przed II wojną światową, podczas pobytu w obozie dla jeńców oraz wiele dekad po zakończeniu wojny. Bohater, grany przez nominowanych do Oscara Jacoba Elordiego (w młodszej wersji) i Ciarána Hindsa z "Belfastu" (w starszej) jest lekarzem i oficerem australijskiej armii, który trafia do obozu przy budowie niesławnej Kolei Śmierci. Jednocześnie serial opowiada o jego zakazanym romansie z Amy – młodą żoną własnego wuja (Odessa Young).

Zderzenie wojennego piekła z historią miłosną sprawia, iż "Ścieżki na daleką północ" są prawdziwą emocjonalną petardą, a jednocześnie niezwykle trudnym seansem. Serial jest brutalny, emocjonalnie wyniszczający i autentyczny do bólu. Nie romantyzuje wojny i nie próbuje łagodzić okrucieństwa – pokazuje głód, cierpienie i psychiczną degradację jeńców w sposób, który momentami trudno oglądać.

Nie sposób nie wspomnieć o fizycznej transformacji Jacoba Elordiego. Gwiazdor "Wichrowych wzgórz" drastycznie schudł do roli, by jak najwierniej oddać wygląd wycieńczonych żołnierzy. Występ w "Ścieżkach" jest – obok "Frankensteina", za którego Australijczyk zgarnął pierwszą nominację do Oscara – najlepszy w jego dotychczasowej karierze. 28-letni Australijczyk zdecydowanie odcina się od wizerunku teen idola i konsekwentnie buduje pozycję jednego z najciekawszych aktorów swojego pokolenia.

Dalsza część artykułu poniżej.

Serial "Ścieżki na daleką północ" został przyjęty znakomicie przez recenzentów. W serwisie Rotten Tomatoes zdobył 100 proc. pozytywnych opinii od krytyków (na podstawie 37 recenzji). Konsensus brzmi: "To trudny seans, ale dzięki reżyserii Justina Kurzela i znakomitej roli Jacoba Elordiego zmienia się we wciągającą i przejmującą opowieść o okrucieństwie wojny".

Z kolei Metacritic przyznał produkcji 83/100, określając odbiór jako "critical acclaim", czyli "powszechne uznanie". Widzowie ocenili serial nieco chłodniej, ale wciąż dobrze – na Rotten Tomatoes ma 74 proc. od publiczności, a w IMDb i na Filmwebie utrzymuje średnią około 7,2/10.

Gdzie obejrzeć "Ścieżki na daleką północ”?


Miniserial "Ścieżki na daleką północ" liczy pięć odcinków i można oglądać go w serwisie HBO Max. jeżeli szukacie ambitnego, poruszającego i emocjonalnie wyniszczającego dramatu wojennego z wybitnymi zdjęciami, znakomitym aktorstwem oraz świetną chemią między głównymi bohaterami, to zdecydowanie jeden z najmocniejszych seriali ostatnich lat.

Idź do oryginalnego materiału