Ostatnio Collider zaryzykował twierdzenie, iż Devs Alexa Garlanda może być jednym najlepszych przykładów twardego science fiction w historii telewizji. W ich ocenie gatunek ten wymaga szczególnej precyzji, gdyż każda produkcja opierająca się na pewnego rodzaju naukowej spekulacji ryzykuje, iż rzeczywistość gwałtownie ją prześcignie, a na pewno pokaże gdzie się myliła.
Devs unika tej pułapki, osadzając uniwersalną historię w rozpoznawalnej współczesności, co odróżnia go od klasycznych serii sci-fi, które często zawierają również elementy fantasy, takich jak np. Gwiezdne wojny, Star Trek czy Doktor Who.

Serial śledzi losy młodej inżynier systemu Lily Chan, pracującej wraz ze swoim chłopakiem Siergiejem w tajemniczej firmie Amaya. Gdy ten ginie w pierwszym dniu pracy, a firma odmawia ujawnienia szczegółów tragedii, Lily rozpoczyna śledztwo, które prowadzi ją do odkrycia sekretnych planów założyciela firmy, Foresta. Nick Offerman w rzadkiej dramatycznej roli kreuje postać enigmatycznego założyciela i prezesa firmy, którego prawdziwe zamiary sięgają znacznie dalej niż zwykłe cele korporacyjne.
Śmierć Siergieja okazuje się jedynie marginalnym elementem rozbudowanego planu (nie napiszemy jakiego), a koncentracja serialu na Dolinie Krzemowej nadaje mu szczególną aktualność i odcienie takich firm jak Google czy Amazon.

Wyjątkowość Devs wśród produkcji twardego science fiction polega również na emocjonalnej szczerości. Lily nie jest figurą zastępczą dla filozoficznych rozważań reżysera – podobnie jak bohaterowie Ex Machina i Anihilacji, stanowi awatar widza posiadającego analogiczną wiedzę. Serial porusza kwestie wolnej woli, determinizmu i spełnienia przez pryzmat osobistych doświadczeń protagonistki. Dla miłośników twardej nauki jest też znakomity wątek fizyki kwantowej, ze szczególnym uwzględnieniem interpretacji Everetta i osadzeniu jej w rozważaniach właśnie o determinizmie i wolnej woli.
Kreacja Sonoyi Mizuno nadaje serialowi głębię emocjonalną, sprawiając, iż wysokokoncepcyjne i spekulacyjne pomysły pozostają zakorzenione w ludzkiej perspektywie. Offerman mistrzowsko otacza Foresta aurą tajemnicy, przekształcając go w postać naznaczoną tragedią i obsesją. Co ciekawe, serial wykorzystał również koncepcję multiwersum i to zanim stała się ona kliszą i robi przy tym w tak interesujący, podparty nauką i pozbawiony efekciarstwa sposób, iż zostaje ona w głowie nie jako narzędzie do napędzania akcji, ale jako źródło filozoficznej refleksji nad tym kim jesteśmy i kim moglibyśmy być.

Marcin Kempisty napisał u nas o tej serii tak: Devs jest jedną z najodważniejszych tegorocznych produkcji. Autor stworzył ogromny tematycznie fresk o dążeniach człowieka do poznania wszechrzeczy, czasami sięgając po niepotrzebne zabiegi, niemniej jednak udało mu się utrzymać wszystko w odpowiednich proporcjach. […]Warto zderzyć się intelektualnie z tą propozycją. Zdecydowanie warto wybrać się w tę fantastycznonaukową podróż z Alexem Garlandem.

















