Gilderoya Lockharta w serialu "Harry Potter" miał zagrać Nicholas Hoult, ale już wiadomo, iż nic z tego. Czarodziejskiego celebrytę przejmie Kit Harington. Nieoczekiwana zamiana? Bardzo. Zwłaszcza iż trudno nie zadawać pytań o prawdziwy powód odejścia Houlta. Oficjalne wyjaśnienie oczywiście jest, ale widzowie nie za bardzo w nie wierzą. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby swoje zrobiła też potężna krytyka za udział w produkcji firmowanej przez kontrowersyjną J.K. Rowling.