Sekretny odcinek "Stranger Things"? Netflix zagrał fanom na nosie i wszystko już jasne

natemat.pl 1 dzień temu
Mimo iż "Stranger Things" oficjalnie dobiegło końca, część fanów wciąż wierzyła, iż to jeszcze nie koniec historii z Hawkins. W sieci przez ostatnie dni krążyła teoria, według której w środę 7 stycznia na Netfliksie miał pojawić się tajny, dziewiąty odcinek 5. sezonu. Oczywiście nic takiego się nie wydarzyło. Zamiast tego platforma kilka dni temu zapowiedziała zupełnie inny projekt ze świata "Stranger Things" i to najprawdopodobniej on rozpalił wyobraźnię fandomu.


"Stranger Things" zakończyło się ostatecznie wraz z finałem 5. sezonu, który Netflix wypuścił w trzech częściach: pod koniec listopada, w Boże Narodzenie oraz w Nowy Rok. Ostatni, pełnometrażowy odcinek domknął historię bohaterów, a epilog pokazał ich losy 18 miesięcy później.

9. odcinek "Stranger Things 5" rozpalił wyobraźnię fanów. Jednak drugiego finału wcale nie ma


Dla twórców było to wyraźne pożegnanie, ale internet gwałtownie uznał, że… to może być tylko iluzja. Tak narodziła się teoria ochrzczona nazwą Conformity Gate.

Według niej finał serialu miał być... złudzeniem stworzonym przez Vecnę, a prawdziwe zakończenie historii zostało ukryte w sekretnym, dziewiątym odcinku. Ten – jak głosiły posty krążące na Facebooku i TikToku – miał zadebiutować dokładnie 7 stycznia.

Dowodów brakowało, ale viralowe grafiki, wideo wygenerowane przez AI i wzajemnie nakręcające się konta zrobiły swoje. Część fanów podchodziła do sprawy z dystansem, inni autentycznie czekali do ostatniej chwili, a jeszcze inni celowo karmili Conformity Gate fejkami.

Dziś wiadomo już jedno: żaden dodatkowy odcinek nie istnieje. Netflix nigdy nie zapowiadał kontynuacji ani "drugiego finału", a bracia Dufferowie wielokrotnie podkreślali, iż zakończenie serialu miało być symbolicznym pożegnaniem z dzieciństwem bohaterów i zamknięciem pewnej epoki.

Dokument o kulisach "Stranger Things 5". To sekretny projekt ze świata "Stranger Things", na który czekali fani


Skąd więc całe zamieszanie? Najprawdopodobniej z zapowiedzi innej produkcji. Dwa dni temu Netflix ogłosił premierę dokumentu "Ostatnia przygoda: Jak powstawało Stranger Things 5", który zadebiutuje 12 stycznia. To właśnie informacja o "tajnym projekcie" ze świata "Stranger Things" prawdopodobnie została przez część internautów błędnie zinterpretowana jako zapowiedź nowego odcinka.



Dokument ma być rozbudowaną kroniką zza kulis finałowego sezonu – pokaże proces powstawania serialu, pracę aktorów, twórców i ekipy oraz emocjonalne pożegnanie z produkcją, która przez dekadę kształtowała popkulturę. Zresztą dostaniemy też niedługo spin-off – "Stranger Things: Opowieści z '85".

Choć część fanów wciąż chce wierzyć w "coś więcej", wszystko wskazuje na to, iż jedynym powrotem do Hawkins będzie już tylko materiał zza kulis. A 7 stycznia przejdzie do historii nie jako dzień tajnego finału, ale jako kolejny przykład tego, jak łatwo internetowe teorie potrafią urosnąć do rangi "pewnych informacji".

Netflix może jednak mówić o sukcesie: cały ten szum tylko potwierdził, jak kultowym serialem stało się "Stranger Things". I jak bardzo fani nie są jeszcze gotowi, by naprawdę się z nim pożegnać.

Idź do oryginalnego materiału