Sebastian Karpiel-Bułecka zdobył się na szczere wyznanie. Wspomniał o swojej żonie

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Sebastian Karpiel-Bułecka/YouTube @Wirtualna Polska


Jak podaje serwis „Pomponik”, Sebastian Karpiel-Bułecka podsumowuje udany rok. Juror nowej edycji „Must be the Music” przyznaje, iż ostatnie 12 miesięcy były dla niego wyjątkowe – zarówno zawodowo, jak i prywatnie. W rozmowie opowiada o nadchodzących wydawnictwach z zespołem Zakopower oraz o tym, jak ogromne wsparcie daje mu rodzina i żona, Paulina Krupińska.

Sebastian Karpiel-Bułecka wraca do „Must be the Music”

Sebastian Karpiel-Bułecka nie zwalnia tempa – wiosną ponownie zasiądzie w jury „Must be the Music”, a nowa edycja programu startuje już 6 marca w Polsacie. Muzyczne emocje będzie można śledzić również online w Polsat Box Go.

Obok niego na fotelach jurorskich zasiądą Natalia Szroeder, Miuosh i Dawid Kwiatkowski, tworząc skład pełen doświadczenia i świeżego spojrzenia na polską scenę muzyczną.

Dla lidera Zakopower ostatni rok był wyjątkowy – pełen wyzwań, sukcesów i nowych projektów. W rozmowie z magazynem Rewia”, Karpiel-Bułecka opowiedział o pracy nad nowymi wydawnictwami, o inspiracjach, które napędzają jego twórczość, i o tym, jak ważne jest wsparcie rodziny w codziennym życiu.

Muzyczne plany Karpiela-Bułecki

„Był bardzo dobry [rok]. Dużo się wydarzyło i udało zrobić. Mam nadzieję, iż kolejny będzie równie udany: wydamy nową płytę, dalej będziemy grać i śpiewać. Od 20 lat trwamy w tym samym składzie zespołu Zakopower, więc naprawdę czuję się szczęściarzem" – zapowiedział muzyk.

Karpiel-Bułecka przyznał również, iż nie stawia sobie noworocznych celów, bo niezależnie od daty w kalendarzu stara się realizować swoje plany. Dodał, iż ogromnym wsparciem w tym wszystkim są dla niego najbliżsi, w tym jego żona Paulina Krupińska.

„Daje mi go rodzina, dom, żona (...), ale też praca - świadomość, iż ludziom wciąż jest potrzebne to, co robię, iż istnieją tacy, którzy chcą, abym dla nich grał i śpiewał. Dzięki temu wszystkiego jestem spokojny i spełniony" – podkreślił w tym samym wywiadzie.

Idź do oryginalnego materiału