Występ Seana Paula podczas finału Łódź Summer Festival 2026 zakończył się falą rozczarowania. Jamajski gwiazdor pojawił się na scenie z około półtoragodzinnym opóźnieniem, a jego koncert trwał zaledwie 40 minut. Po licznych głosach krytyki artysta zabrał głos w mediach społecznościowych i wyjaśnił, co jego zdaniem doprowadziło do incydentu. "To było szalone" - przyznał.