"Rycerz Siedmiu Królestw" na podstawie zbioru "Opowieści z Siedmiu Królestw" zadebiutował ostatnio w serwisie streamingowym HBO Max. Historia błędnego rycerza Dunka i jego giermka Jaja nie jest kolejną "Grą o tron", a prequelem osadzonym w Westeros, który brutalną rzeczywistość zderza z prostym humorem godnym komedii "Obłędny rycerz" w reżyserii Briana Helgelanda z Heathem Ledgerem w roli głównej.
Głośna scena w "Rycerzu Siedmiu Królestw"
Początek pierwszego odcinka nowej adaptacji prozy George'a R.R. Martina wystarczył, by wywołać sporą dyskusję w internecie. Jej opis znajdziecie w naszej recenzji pierwszego sezonu "Rycerza Siedmiu Królestw".
"Wysoki mężczyzna kładzie zwłoki do dołu w ziemi, staje nad nimi i wygłasza podniosłą mowę pożegnalną na tle surowego krajobrazu gór. Muzyka staje się głośniejsza, a jej rytm coraz szybszy. Mamy wrażenie, jakby zaraz w naszych uszach miał rozbrzmieć motyw przewodni "Gry o tron" skomponowany przez Ramina Djawadiego, ale to zaledwie zmyłka, bo chwilę później nasz protagonista idzie wypróżnić się za jedyne drzewo w okolicy przy akompaniamencie wesolutkich instrumentów" – pisałam.
Wielu wiernych fanów serialu o Daenerys Targaryen i Jonie Snow potraktowało tę scenę jako jawną drwinę z "Gry o tron", choć w mojej ocenie miała ona raczej za zadanie już w pierwszych minutach zaznaczyć, iż nowy serial skręci diametralnie w kierunku zupełnie innego nastroju, bardziej pokrzepiającego.
George R.R. Martin o kontrowersyjnej scenie z "Rycerza Siedmiu Królestw"
Przed premierą George R.R. Martin nie mógł wyjść z podziwu nad "Rycerzem Siedmiu Królestw". Teraz amerykański fantasta podzielił się w wywiadzie z czasopismem "The Hollywood Reporter" swoją niezbyt pozytywną reakcją na scenę otwierającą pierwszy sezon. – Nie twierdzę, iż moi bohaterowie nie robią kupy, ale zwykle nie piszę o tym szczegółowo – powiedział pisarz.
– Kiedy zobaczyłem wstępny montaż, napisałem: "Co to jest? Skąd się to wzięło? Nie wiem, czy naprawdę potrzebujemy tego g*wna". Ale showrunnerowi Irze Parkerowi z jakiegoś powodu się to podobało – wyjaśnił Martin.
Twórca telewizyjnego "Rycerza Siedmiu Królestw" oznajmił, iż pierwsza scena serialu nie miała na celu obrażać "Grę o tron". – Staramy się tutaj powiedzieć, iż Dunk nie pozostało bohaterem. Jest tylko nerwowym dzieciakiem z delikatnym żołądkiem – tak jak ja. I choć bardzo chcesz zrobić coś wielkiego, to gdy przychodzi moment, by faktycznie ruszyć dalej, sprawa staje się trudniejsza. O tym właśnie jest dla niego cały ten sezon – tłumaczył Ira Parker.














