O śmierci Brendona poinformowali jego najbliżsi w oświadczeniu. "Większość ludzi znała Nicky'ego dzięki postaciom, które powołał do życia. W ostatnich latach jego pasją była malowanie oraz sztuka. Uwielbiał dzielić się swoim entuzjazmem oraz talentem z rodziną, przyjaciółmi i fanami. Był wrażliwym człowiekiem, który pragnął tworzyć". W 2022 roku u aktora zdiagnozowano tachykardię (częstoskurcz) – schorzenie charakteryzuje się szybkim biciem serca, przekraczającym sto uderzeń na minutę.
Największą rozpoznawalność przyniósł Brendonowi udział w serialu "Buffy – Postrach wampirów", emitowanym w latach 1997-2003. Opowiadał o uczennicy liceum w mieście Sunnydale w Kalifornii, która między lekcjami walczy z siłami nieczystymi. Xander był jej kolegą z klasy i przyjacielem, który pomagał jej w kolejnych misjach.Reklama
Sarah Michelle Gellar wspomina Nicholasa Brendona. "Widziałam cię, Nicky"
Gellar, która przez siedem sezonów wcielała się w Buffy, opublikowała na swoim profilu w Instagramie swoje wspólne zdjęcie z Brendonem. Opatrzyła je cytatem z serialu. "Nigdy nie dowiedzą się, jak ciężko jest być tym, który nie jest wybrańcem. Żyć tak blisko centrum uwagi i nigdy nim nie być. Ja wiem. Widzę więcej, niż ktokolwiek może wiedzieć, bo nikt nie widzi mnie" – mówił Xander do Dawn, siostry Buffy. Grająca ją Michelle Trachtenberg zmarła w lutym 2025 roku w wieku 39 lat.
"Widziałam cię, Nicky. Wiem, iż zaznałeś spokoju i siedzisz teraz w wielkim bujanym fotelu w niebie" – napisała Gellar w dalszej części wpisu.
Gwiazdy "Buffy — Postrachu wampirów" o Nicholasie Brendonie. "Oby teraz zaznał spokoju"
Carpenter, która w trzech pierwszych sezonach "Buffy" wcieliła się w Cordelię Chase, dziewczynę Xandera, zamieściła na swoim koncie w serwisie Instagram kilka fotografii z planu serialu. "Będzie mi brakowało mężczyzny, którego kiedyś znałam – ciepłego i kochającego. Był uroczy, zabawny, pełen autoironii i niezwykle utalentowany. Kochałam każdą scenę, w której występowaliśmy wtedy razem. Zawsze musiałam uważać, bo nigdy nie powtarzał tej samej kwestii tak samo. Sprawił, iż słuchałam i przez to stałam się lepszą aktorką" – napisała Carpenter.
"Zawsze będę go pamiętała w swojej przyczepie, z szeroko otwartymi drzwiami, palącego papierosa i słuchającego muzyki. Słyszałam stamtąd wszystkie zespoły, które zdefiniowały lata 90., a dla mnie są też nierozerwalnie związane ze wspomnieniami o Nickym. […] Tęsknię za tamtymi dniami, a dziś trzymam się tych wspomnień o nim" – kontynuowała. Pod koniec wpisu złożyła kondolencje bliskim Brendona i jego fanom. "Oby teraz zaznał spokoju".
Boreanaz, który przez trzy sezony "Buffy" wcielał się w wampira Angela, a potem powtórzył tę rolę w spin-offie "Anioł ciemności", także zamieścił w mediach społecznościowych wspólne zdjęcie z Brendonem. "Są ludzie, z którymi pracujesz. Są też tacy, z którymi spędzasz czas. Nick był tym drugim" – napisał aktor.
"Niektóre chwile wydają się małe na papierze. Śmiech między ujęciami, spojrzenie, które mówi, iż ‘mamy to’. Ciche zrozumienie, iż trzeba się gdzieś zjawić. I wspólna praca. Jednak właśnie te rzeczy trwają" – kontynuował. "[Brendon] miał w sobie coś prawdziwego. Nie było to idealne ani dopracowane. Po prostu prawdziwe. A w tym biznesie liczy się to bardziej niż większość rzeczy. Nie zawsze możemy wybrać, jak długo ktoś pozostaje w historii. Tylko tyle, iż ktoś tam był. […] Niektórzy zostawiają swój ślad, gdy choćby się nie starają".
