Są wydarzenia kulturalne, które ogląda się z dystansem, i są takie, które pochłaniają widza bez reszty. Ostatnia premiera w Sanockim Domu Kultury zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Spektakl „Piękna i Bestia” okazał się czymś znacznie więcej niż tylko kolejną pozycją w repertuarze.
W dniach 17 i 18 stycznia na scenie w Sanockim Domu Kultury można było zobaczyć musical pt. „Piękna i Bestia” w wykonaniu młodszych oraz starszych artystów ze stowarzyszenia „Rozpaleni Duchem”.
Musical ukazał się aż 4 razy na deskach SDK – u. Mimo to wszystkie miejsca na widowni były zajęte.

Już od pierwszych minut dało się odczuć, iż nie jest to przeciętna inscenizacja. Widzowie zostali przeniesieni w baśniowy świat dzięki niesamowitym charakteryzacjom aktorów, scenografii oraz oprawy muzycznej i dźwiękowej.
Za sukcesem tego przedsięwzięcia stoi Stowarzyszenie Rozpaleni Duchem oraz jego założyciel, ks. Dominik Długosz. To dzięki ich inicjatywie i wsparciu przyjaciół udało się stworzyć projekt, który zintegrował mieszkańców i połączył pokolenia we wspólnym celu.
Spektakl nie odbył by się gdyby nie wsparcie Katarzyny Nycz oraz Eweliny Giba, które zajmowały się przygotowaniem scenariusza oraz pomocą w całej organizacji przygotowań, prób i całego występu.
W rolę Belli wcieliła się Sara Niemczyk zaś Paweł Łoskot zagrał postać Bestii.

„Piękna i Bestia” w sanockim wydaniu to dowód na to, jak sztuka potrafi budować dobro i promieniować na całe miasto. Owacje i podziękowania dla twórców są w pełni zasłużone. Po takim wieczorze pozostaje tylko jedno życzenie: oby takich inicjatyw w Sanoku było jak najwięcej.
[ngg src="galleries" ids="14875" display="basic_thumbnail"]fot. redakcja












