Sandra Bullock w 2010 roku przeżyła jeden z najważniejszych momentów swojej kariery, odbierając Oscara dla najlepszej aktorki. Jak się jednak okazuje, z tej wyjątkowej nocy kilka pamięta, ponieważ była wyczerpana opieką nad nowo narodzonym synem Louisem. W najnowszej rozmowie w programie "Live with Kelly and Mark" ujawniła, iż w trakcie gali marzyła tylko o tym, by wrócić do domu. "Pożegnaliśmy się i uciekłam" - wyznała.