Najnowszy odcinek "Sanatorium miłości" przyniósł wiele wrażeń i rozpoczął się od zaciętej rywalizacji na polu. Jednak to nie sportowe zmagania wywołały największe emocje. Okazuje się, iż w grupie kuracjuszy znalazła się osoba, która może sporo namieszać, a choćby wyprowadzić z równowagi samą Martę Manowską.
"Sanatorium miłości": Barbara wywołuje kontrowersje
Wiele kontrowersji znowu wzbudziło zachowanie Barbary.
"Basia jest osobą o trudnym usposobieniu" - ocenił Zbigniew, a Lilla dodała: "Wszyscy jesteśmy nią przemęczeni, zahukani. Wręcz ludzie się jej boją".
"Nie po to tu jesteśmy, żeby czuć dyskomfort, który nam nie odpowiada" - stwierdziła po zajęciach na polu Ewa.Reklama
Podczas wspomnianej konkurencji Barbara nałożyła Zbigniewowi kosz na głowę, twierdząc, iż ma jej bezwzględnie słuchać, a chwilę później rzuciła ziemniakiem, który uderzył Ewę w głowę.
Nawet Marta Manowska straciła cierpliwość do problematycznej kuracjuszki. Zapowiedź czwartego odcinka zdradza, iż dojdzie do ostrej konfrontacji - prowadząca wprost zapyta, czy do Basi w ogóle dociera to, co komunikują jej pozostali uczestnicy turnusu.
"Kiedy jedenaście osób chce, żebym wyjechała, to ja na to jak na lato. Patrzcie, pakuję walizki i proszę... Nie ma problemu i do widzenia, grupo" - skwituje hardo uczestniczka programu.
Obawy kuracjuszy potwierdzają także widzowie, którzy żywo komentują zachowanie Barbary w sieci.
"Basia pokazała dzisiaj, iż nic i nikogo nie szanuje. Traktowała swoje koleżanki i kolegów poniżej krytyki", "Idealny przykład tego, jak jedna osoba potrafi wszystkim zniszczyć przygodę", "Nieprawdopodobnie apodyktyczna i narcystyczna osoba" - czytamy w komentarzach w mediach społecznościowych.
Jaką decyzję podejmie produkcja? Czy zdecydują się na przedwczesne zakończenie turnusu dla krnąbrnej kuracjuszki? Odpowiedź poznamy już wkrótce!














