SAINT BLONDE wydaje nieustępliwy nowy singiel „smooth talkin”; debiutancki album „…with little ease” ukaże się 18 września nakładem Pale Chord/Rise Records BMG

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: unnamed(855)


Zespół Saint Blonde wydał „smooth talkin’” – najnowszy singiel z nadchodzącego debiutanckiego albumu „…with little ease” , który ukaże się 18 września nakładem Pale Chord/Rise Records BMG .

Deklaracja własnej wartości od kogoś, kto nie daje się oszukać po raz drugi, „Smooth Talkin’” to zjadliwy akt oskarżenia manipulacji, pustych obietnic i wyrachowanego uroku. Napędzany ostrym jak brzytwa liryzmem i zaraźliwymi, basowymi refrenami, utwór uchwyca moment, w którym ślepe zaufanie ustępuje miejsca ciężko wypracowanej jasności, a Saint Blonde przelewa frustrację w niezaprzeczalnie hymniczny utwór.

„Ta piosenka to ukłon w stronę tych, którzy zmieniają się za zamkniętymi drzwiami i robią coś charytatywnego tylko po to, by otrzymać metaforyczne poklepanie po plecach” – mówi wokalista Hunter Fitch . „Pomyślcie o tych bezkręgowych, łagodnych, zapatrzonych w siebie ludziach, którzy są kimś zupełnie innym, gdy ich strona publiczna nie jest obecna i wiecie, iż robią wszystko tylko dla siebie. 'Smooth Talkin' opowiada o tym, jak frustrujące jest dostrzeganie ich nieszczerości, zastanawiając się jednocześnie, dlaczego inni po prostu nie potrafią”.

Smooth Talkin’” to szósty singiel z debiutanckiego albumu Saint Blonde, na którym zespół z Denton skłania się ku wybuchowemu, gitarowemu, postpunkowemu brzmieniu, celowo szorstkiemu, emocjonalnie surowemu i odpornemu na algorytmiczną perfekcję. „…with little easy” to album alternatywnego zespołu rockowego, który debatuje nad realiami przetrwania jako artyści w coraz bardziej ujednoliconym, jednorodnym krajobrazie muzycznym. Debiut jest zakorzeniony w instynkcie, a nie w spektakularnym, podążającym za trendami widowisku. Rezultatem jest płyta, która z niezwykłą pewnością siebie balansuje między chaosem a melodią, balansując napięcie niczym drut kolczasty z potężnymi refrenami i niesfiltrowaną szczerością.

Utwór dołącza do wcześniej wydanych singli, takich jak wybuchowy „chainwhip”, przesiąknięta surf-rockiem krytyka kapitalistycznego nadmiaru „dirty $$$”, kanciasty post-punkowy łowca trendów „trendsetter”, hymn miłosny „prowl” i emocjonalnie natarczywy „gimme my flowers”. Łącznie utwory zgromadziły już ponad 1,4 miliona odtworzeń i pozycjonują „…with little easy” jako debiut napędzany nie tyle dopracowaniem, co przekonaniem: głośny, niespokojny, naładowany chwytliwymi melodiami i nieskłonny do kompromisów. Album został wyprodukowany przez Courtney Ballard (5 Seconds of Summer, Waterparks, All Time Low) i jest już dostępny w przedsprzedaży tutaj. Pełna lista utworów poniżej.

Zespół — Hunter Fitch (wokal), Tre Rollins (gitara), Alexander Hernandez (gitara), Tyler Lee (perkusja) i Kyle Cade (gitara basowa) — czerpie inspirację z hymnów skate-punku z początku XXI wieku, jednocześnie oddając się zmienności współczesnego post-punku. Jednak pod tym hałasem kryje się uniwersalne przesłanie dla pokolenia przeciążonego stymulacją współczesnego życia i pragnącego katharsis, bliskości i od czasu do czasu radosnego buntu.

Idź do oryginalnego materiału