Sąd chciał zablokować tekst Onetu. Magdalena Rigamonti zapowiada drugą część. "Nie chcę zdradzać wszystkiego"
Zdjęcie: Magdalena Rigamonti
— Mną wstrząsnęła ta sytuacja, bo Joanna Kos-Krauze rękami, działaniami, narzędziami swojego pełnomocnika mecenasa Bartosza Lewandowskiego doprowadziła do tego, iż tekst miał być sądowo zablokowany. Miało dojść do prewencyjnej cenzury. Przypominam, my żyjemy w 2026 r. Grubo ponad 30 lat od upadku komuny — mówiła w "Onet Rano." Magdalena Rigamonti. Dziennikarka zapowiedziała kolejną część reportażu o reżyserce Joannie Krauze de Lendorff.






