Rzadko zdarza się tak dopracowany projekt jak ten – zgrywa i parodia, a jednocześnie fantastyczna muzyka nagrana w niezwykle empatyczny sposób.
Società Anonima Decostruzionismi Organici (S.A.D.O.) jest włoskim zespołem zajmującym się muzyką eksperymentalną i rockiem awangardowym, założonym w 1994 roku. Właśnie wydał nowy album.
Płyta „Johann Fritz Tannhäuser: Die wiedergefundenen Meisterwerke” została nagrana na żywo w Vercelli w 2005 roku. Znalazły się na niej nową interpretację utworów związanych z wyimaginowanym kompozytorem Johannem Fritzem Tannhäuserem poprzez – jak czytamy w materiałach wydawcy – „płynne połączenie muzyki współczesnej, awangardowego jazzu, elektroniki, spoken wordu i eksperymentów”. I dalej:
Zamiast łączyć gatunki, S.A.D.O. pozwala na współistnienie różnych języków muzycznych, tworząc dzieło skupione na formie, pamięci i eksploracji dźwiękowej.
tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

S.A.D.O. „Johann Fritz Tannhäuser: Die wiedergefundenen Meisterwerke”
Wydawca:
Banksville Records BR04571
Format: Long Play
Premiera: lipiec 2026
Słuchał: WOJCIECH PACUŁA
Jakość dźwięku: 9-10/10
→ www.BANKSVILLERECORDS.com
W literaturze „widmowe biblioteki” z wymyślonymi utworami są tak stare, jak stara jest sama literatura. Na polskiej niwie pojęcie to bywa także z leksykonem Polska Biblioteka Widmowa. Leksykon Książek Zmyślonych autorstwa Pawła Dunina-Wąsowicza, który zbiera i kataloguje tytuły-widma oraz fikcyjne dzieła przewijające się przez polską literaturę, w tym nawiązania te z twórczości Lema (Warszawa, 2016). Polski futurolog napisał zresztą Bibliotekę XXI wieku, stanowiącą zbiór fikcyjnych recenzji i wstępów do nie istniejących książek:
Autor najpierw mistrzowsko parodiuje współczesne style literackie, by później rzucić się w przygodę tworzenia apokryficznych koncepcji świata i człowieka, wchodzących w krainę pieniących się w nieskończoność tekstów i — czasem szalonych — pomysłów. Te idee raz osuwają się w groteskowy absurd — innym razem okazują się przenikliwą prognozą przyszłych stanów naszej cywilizacji.
⸜ Biblioteka XXI wieku, → SOLARIS.LEM.pl, dostęp: 10/09.2026.
W muzyce również spotykamy nagrania nieistniejących kompozytorów, choć rzadziej. W tym kontekście przywołuje się zwykle Piotra Zaka i Mobile for Tape and Percussion (1961, BBC) czy Mykołę Owsianiko-Kulikowskiego z XXI Symfonią. Nagrania tego typu funkcjonowały albo jako żart, albo mistyfikacja. W tym przypadku mamy do czynienia z tym pierwszym przypadkiem, choć nie do końca.
Jeśli pomyślimy o tym, jak muzyka jest zalewana przez produkty IA, okaże się, iż powołanie do życia muzyka, napisanie dla niego partytury i wykonanie jej na żywo sączymś w rodzaju odwróconego „gównowacenia”, jak się o tym mówi, przestrzeni wirtualnej, a i samej muzyki.
‖ Wraz z płytą otrzymujemy książkę z „biografią” kompozytora
Album, który recenzujemy, powstał w tej samej przestrzeni, będącej połączeniem parodii i kreacji, czyli „poważnego” grania. Nagranie dokumentuje koncert zespołu, który odbył się 7 listopada 2005 roku w kościele św. Piotra Męczennika w Vercelli we Włoszech w ramach cyklu kulturalnego „Suoni Diversi”. Jest to całkowicie „po linii” zespołu S.A.D.O. To grupa zajmująca się badaniami nad dźwiękiem, której eksperymenty poruszają się między różnymi gatunkami i stylami: muzyką współczesną, jazzem awangardowym, muzyką elektroniczną, teatralną recytacją oraz praktykami improwizacyjnymi. Wydawca pisze:
Celem nie jest połączenie wszystkiego w jedną formułę, ale umożliwienie współistnienia różnych języków w tej samej przestrzeni słuchowej. Album dokumentuje występ w kaplicy św. Pietro Martire w Vercelli. Otoczenie, skład zespołu oraz charakter materiału kształtują doświadczenie słuchowe, które rozwija się w postaci obrazów: momentów o bardziej dopracowanej kompozycji, nagłych otwarć, teatralnych napięć, fragmentów lirycznych oraz fragmentów o intensywnej gęstości dźwiękowej.
Jak dodaje, obecność instrumentów takich jak Ondes Martenot, sampler, wiolonczela, fortepian, Kielflügel, perkusja, sopran, bansuri i pięciostrunowy bas umieszcza ten projekt „w celowo płynnej przestrzeni”. Album zawiera również fragmenty mówione; tłumaczenia są dostępne w internecie, co pozwala śledzić utwór również na poziomie tekstowym. „Nie jest to ćwiczenie stylistyczne, ale eksploracja formy, pamięci i obecności dźwiękowej”, dodaje.
▓ Wydanie
PERSONEL: Giuseppe Garavana – fortepian i fortepian skrzydłowy, Diego Marzi – perkusja, instrumenty perkusyjne, Thi Ly Procacci – sopran, bansuri, Paolo Baltaro – Ondes Martenot, sampler, wiolonczela, Giovanni Battista Franco – głos mówiony (narrator), Daniele Mignone – 5-strunowa gitara basowa
Wydawnictwo, o którym mowa, zostało dopracowane na wielu poziomach. Do życia powołano „widmowego” autora, to raz. Autor ten otrzymał długą, fajnie napisaną biografię, to dwa. Jest ona dołączana do płyty ima formę książki ze „zdjęciami” autora z różnych okresów jego życia.
Zespół S.A.D.O. wykonał zaś nagrania jego kompozycji, ale nie „bezpośrednio”, będąc poddanym jego „partyturze”, a re-interpretując je w nowym otoczeniu muzycznym – stąd, obok klawesynu, obecność gitary basowej. Kolejne nagrania są przedzielane wstępami w języku włoskim (tłumaczenie na język angielski dostępne w internecie), wprowadzające do danej kompozycji.
Wszystko jest utrzymane w absolutnie poważnym tonie, w wysokim rejestrze, służą temu wtrącane przez narratora słowa i wyrażenia w języku niemieckim – Johann Fritz Tannhäuser jest, w domyśle, kompozytorem niemieckim – z czym jest zderzona nasza wiedza o tym, iż uczestniczymy w swego rodzaju performansie. Podobnie jak na płytach Franka Zappy, z którym można to wydawnictwo porównać.
Szaleństwo, to prawda, ale kiedy posłuchają państwo tych nagrań, zrozumiecie, jak to wszystko dobrze działa – ale o tym za chwilę.
‖ Okładka jest wysmakowana i po prostu ładna; z tyłu, za „kompozytorem”, instrument elektroniczny o nazwie Ondes Martenot
Materiał na płytę Johann Fritz Tannhäuser… został zarejestrowany na „antycznym”, z punktu widzenia współczesności, analogowym rejestratorze wielościeżkowym i zmiksowany analogowo do analogowej taśmy ¼” w Pkmp Castle Studios we Włoszech. Jest to więc klasyczne wydanie (o ile można domniemywać) A | A | A. Nie znalazłem takiego miejsca w internecie, więc może i ono jest… Już państwo wiecie, o co chodzi.
Nagranie zostało wyedytowane, a oklaski pomiędzy utworami są wyciszane. Te odniesienia do przeszłości są podkreślane zarówno przez okładkę, niesłychanie smakowitą, jeżeli chodzi o projekt plastyczny, jak i wyklejkę, przypominającą wyklejki Philipsa. Jedyny zgrzyt, to obecność w tłumaczeniach języka rosyjskiego, jakby wojna w Ukrainie się nie wydarzyła. Wiem, iż wielu Ukraińców mówi w tym języku, jednak podstawowa przyzwoitość kazałaby umieścić tłumaczenie właśnie ukraińskie, a nie agresora.
Nagranie możemy kupić w kilku wersjach. Podstawową jest płyta LP, wytłoczona na 180 g. Obok niej dostępne są inne nośniki fizyczne: kaseta magnetofonowa oraz – uwaga – taśma ¼” – chyba, iż ona również jest „widmowa”, jak sam kompozytor 🙂 Mamy też dostęp do plików w streamingu.
Dodajmy, iż za produkcję artystyczną odpowiada Paolo Baltaro, a producentem wykonawczym był Banksville Records poprzez swoją agencję Pkmp Communication Ltd (Londyn).
▓ Dźwięk
PROGRAM • Strona A: 01. Ouvertüre zu DER PRINZ AUF DEM GRANATAPFEL, 02 TRAUM – Taken from Der Bibelschreiber, 03 EIN TANZ DER ÄNGSTE – Taken from Der Bibelschreiber, 04 NICHT NACHHALTIGE ZENTRALHEIZUNG ‖ Strona B: 01 DER VORHANG FÄLLT – Main theme from the film score for Die Nacht der Puppen, 02 PRÄLUDIUM ZU EINEM LÜGNERABEND – From Palingenese des Niedergangs von Baron Hoffmann, 03 PANTHERA PARDUS – Taken from Spielerische Kinderstücke, 04 RUND
Jesteśmy w teatrze. Każdy występ publiczny, niezależnie czy mówimy o sztuce, polityce czy innej aktywności, jest teatrem. Ma na celu przekonać odbiorców do naszych racji i naszej wizji dzięki perswazji i argumentów. W przypadku recenzowanej płyty idziemy o jeden krok dalej, ponieważ to jest teatr w teatrze.
Wszystko zaczyna się długą przemową Giovanni Battisty Franco, narratora i naszego przewodnika. Jego głos jest niezwykle przekonywający, choćby kiedy mówi i szczegółach biograficznych kompozytora i kiedy informuje o tym, czego będziemy słuchali. Jest głęboki i ma ładną barwę. Nie wycinano mu „popów”, nie wygładzano lekko jaśniejszych sybilantów. Ale może dlatego jest tak wiarygodny – brzmi, jakbyśmy siedzieli przed sceną.
Wejście instrumentów w ˻ A1 ˺ Ouvertüre zu Der Prinz Auf Dem Granatapfel potwierdza moją intuicję – dźwięk jest duży i pełny. Chwilami jest lekko przesterowany, jakby producenci intencjonalnie dopuścili do tego, aby jeszcze mocniej docisnąć wajchę wiarygodności. To jest jednak przesterowanie taśmy analogowej, a więc nie jest nieprzyjemne.
‖ Wyklejka jest stylizowana na modłę firmy Philips
Widownia została pokazana z pewnej oddali, która buduje dużą przestrzeń. Bo to jest nagranie o pełnym dźwięku i ogromnej przestrzeni. Głębię słychać, na przykład, kiedy któryś z muzyków rozpoczyna ˻ A2 ˺ Traum – Taken from Der Bibelschreiberod od nabicia rytmu, jak w bandzie rockowym, ale – oczywiście – po niemiecku: „Eins, zwei, drei…”
Przestrzeń jest genialnie poszerzana przez wejścia instrument z falami Martenota (Ondes Martenot). To zapomniany instrument elektroniczny z 1928 roku, skonstruowany przez francuskiego wiolonczelistę Maurice’a Martenota, widoczny na okładce, za kompozytorem. Jest fenomenalny i przypomina ścieżki dźwiękowe filmów si-fi z lat 50. zeszłego stulecia.
Perkusja w tym utworze jest pokazana nieco z tyłu i wiadomo już, iż owo nabijanie na początku zostało zapodane właśnie przez perkusistę.
Bas jest głęboki i płynny. Świetnie wychodzi to na początku ˻ A3 ˺ Ein Tanz Der Ängste – Taken from Der Bibelschreiber. To on ustawia ten utwór. Dołącza do niego, zaraz potem, w lewym kanale, dźwięk przypominający klawesyn i jest to dźwięk świetnie wypełniony, a jednocześnie selektywny.
To jest, tak w ogóle, bardzo dobrze zarejestrowana płyta. Czytelność jest ponadprzeciętna, mimo iż przecież dzieje się tu wiele, to jest muzyka eksperymentalna. choćby wokal sopranistki Thi Ly Procacci jest wyraźny i dobrze osadzony w przestrzeni, również w momentach crescendo. Ponownie dochodzi tu znakomita stereofonia, budowana zarówno szeroką panoramą pogłosów, jak i rozmieszczeniem w kanałach dźwięków syntezatorów i pozostałych instrumentów klawiszowych.
˻ A4 ˺ Nicht Nachhaltige Zentralheizung to dźwięk zsamplowanego radia, nie do końca dostrojonego, jakby odsuniętego w sferach. Po chwili odzywa się narrator i ponownie wchodzimy do muzyki. Jest w tym gęstość i moc, jest pełnia i przestrzeń. Naprawdę się tego świetnie słucha.
Muzyka na płycie Johann Fritz Tannhäuser: Die wiedergefundenen Meisterwerke nie jest muzyką łatwą, o ile nie mieliście wcześniej państwo do czynienia z eksperymentami elektronicznymi, na przykład spod znaku wydawnictwa Karlrecords, BBC Radiophonic Music czy – na naszej niwie – Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia (SEPR).
‖ Wraz z płytą LP, dla porównania, otrzymałem również krążek Master CD-R – do kupienia są również pliki
Nawet jeżeli nie jesteście fanami tego typu odjazdów, dajcie im szansę. To jest gęste, pełne energii granie. ˻ B1 ˺ Der Vorhang Fällt – Main Theme From The Film Score For Die Nacht Der Puppento to jest popisem niskiego, wolnego groove’u, „kosmicznych” dźwięków i namysłu. Niby czasem atonalnie, niby polirytmicznie, ale przecież z żelazną dyscypliną nadawaną przez perkusję i bas.
˻ B2 ˺ Präludium Zu Einem Lügnerabend – From Palingenese Des Niedergangs Von Baron Hoffmannto jest rejestracją porządku w chaosie, dysonansów, które tworzą muzykę. Jest w tym jaką taka potęga, pełnia i wigor, które przykuwają uwagę. Dźwięk klawesynu, generowany elektronicznie, otwierający ˻ B3 ˺ Panthera Pardus – Taken From Spielerische Kinderstücke, podbity dźwiękiem Martenota budują niezwykle treściwy i gęsty przekaz. To tutaj bas lekko się przesterowuje, schodząc bardzo nisko z dużą amplitudą. A przecież pozostałe instrumenty pozostają czytelne i gęste. Życzyć wszystkim zespołom „na serio”, aby tak nagrywały…
Płytę kończy ˻ B4 ˺ Rund, w który wreszcie, w pełni, słychać fortepian. To Steinway, ale nagrany w potężny sposób i bez przerysowania góry. Kiedy w pewnym momencie muzyk uderza lewą ręką, to jest to otwiera się przed nami okno na potęgę i moc. Cały utwór zmierza resztą do finału – tutaj z kolei przesterowano stopę perkusji. Chwilami na wokal nałożono długi pogłos, by zakończyć całość kilkoma westchnieniami, przypominającymi eksperymenty Yoko Ono z jej płyt, na przykład Fly (Apple, 1971). Wszystko to tworzy oniryczny świat, który jest jednak na wyciągnięcie ręki i jest światem niezwykle wiarygodnym.
‖ Odsłuch został przeprowadzony na gramofonie Rega P8 z wkładką Denon DL-103R
▓ Podsumowanie
Płyta została dobrze wytłoczona, ponieważ szumy są bardzo niskie a trzaski rzadkie i niezbyt dokuczliwe (jeśli już się pojawią). Płyta nie była idealnie płaska, a lekko pofałdowana. Nie zauważyłem, aby to mi przeszkadzało w słuchaniu, ale wolałbym, aby tak nie było. Winić za to mogę, jak sądzę, zapakowanie płyty w „szrink”, który ją lekko ściska.
Dźwięk jest doskonale zrównoważony i pełny. Żeby inni tak nagrywali! Jest tu potęga i moc, jest wypełnienie, a zarazem wspaniała selektywność. Dynamika jest ponadprzeciętna, podobnie jak steroskopia – wybitna! No i muzyka – ta jest perfomansem, ale performansem, który składa się w coś więcej niż wygłup i parodia. To świetne eksperymenty wyrosłe z ducha dedokafonistów, a później pracy w studiach eksperymentalnych z instrumentami elektronicznymi.
Polecam gorąco wszystkim tym, którzy chcieliby na chwilę odpocząć (naprawdę!) od rutyny. ‖ WP
» Jakość dźwięku: 9-10/10
→ www.BANKSVILLERECORDS.com
»«
JAK SŁUCHALIŚMY • Odsłuch został przeprowadzony w systemie referencyjnym „High Fidelity”. Płyty słuchane były na gramofonie Rega P8 z wkładką Denon DL-103R i z przedwzmacniaczem RCM Audio. Sygnał przesyłany był do lampowego przedwzmacniacza liniowego Ayon Audio Spheris Evo i wreszcie do wzmacniacza mocy Soulution 710 oraz kolumn Harbeth M40.1. Okablowanie – Crystal Cable Absolute Dream, Siltech Triple Crown, z zasilaniem Siltech, Acoustic Revive i Acrolink.












