To zabytki śląskiego przemysłu i symbole przemian, jakie ten region przeszedł w ostatnich dekadach. Niedawno połączyło je jednak coś jeszcze: były scenami cyklu koncertów Śląskie – Rytmy Industrii, organizowanych przez Filharmonię Śląską im. Henryka Mikołaja Góreckiego.
– Rytmy Industrii budują coś nowego w oparciu o historię. Pokazujemy, jak Śląsk się transformuje. Kiedyś to była huta, kopalnia czy fabryka, w tej chwili to miejsca spotkań ludzi, instytucje kultury, przestrzenie pokazywania tego, co człowiek tworzy – tłumaczy Adam Wesołowski, dyrektor katowickiej filharmonii. – Każde z tych miejsc ma piękną historię, a my staramy się ją opowiedzieć muzycznie, jednocześnie myśląc o przyszłości – dodaje Wesołowski, który dyryguje większością z tych koncertów.
W kopalniach i hutach
Śląsk to też motyw przewodni repertuaru prezentowanego w ramach Rytmów Industrii. To echo ubiegłorocznych obchodów 80-lecia Filharmonii Śląskiej: jubileuszowy sezon przebiegał pod hasłem „Usłysz Śląsk” i przez cały rok na każdym z koncertów grano utwór przynajmniej jednego śląskiego kompozytora. – Tak odkryliśmy ok. 50 znakomitych kompozytorów, którzy tworzyli na tej ziemi od baroku po dziś – mówi Wesołowski. – Najbardziej znamy Wojciecha Kilara czy Henryka Mikołaja Góreckiego, ale jest więcej ciekawych twórców. Już w samym baroku mamy Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego, który jest nazywany polskim Händlem – to jedna z najważniejszych postaci w Polsce tego okresu.
Oprócz wymienionych twórców można więc w dawnych kopalniach czy hutach usłyszeć kompozycje Jana Wincentego Hawla czy Józefa Świdra, Ślązaków z urodzenia, ale i pochodzących spoza regionu Witolda Lutosławskiego („5 melodii ludowych”) czy Grażyny Bacewicz („Oberek”).
– Staramy się promować rodzimych twórców lub utwory nawiązujące do Śląska, mające jakiś pierwiastek śląskości, np. przez odwołanie do tutejszych tańców – wyjaśnia Wesołowski. W programie pojawiają się także jego dwie symfonie industrialne na orkiestrę i multimedia, przez to połączenie tradycji z nowoczesnością wpisujące się w opowieść o transformacji (no i kompozytor sam jest Ślązakiem). W Bytomiu można było również usłyszeć III Koncert brandenburski Bacha oraz „Bolero” Ravela w opracowaniach industrialnych.
Architektura poprzemysłowych zabytków okazała się znakomicie współgrać z industrialnym repertuarem, ale muzyków zaskoczyła też świetna akustyka większości z miejsc. – Jedynym minusem jest to, iż z uwagi na ich kubatury nie zawsze możemy zaprosić na koncert tyle osób, ile byśmy chcieli. W Kopalni Guido, gdzie zjeżdżaliśmy 300 m pod ziemię, mogliśmy zmieścić na widowni ok. 250 osób, a chętnych było kilkakrotnie więcej – mówi Wesołowski.
Świątynia muzyki klasycznej
Wyjście z koncertami poza mury filharmonii przyciągnęło uwagę publiczności, która w mniej formalnych miejscach czuje się bardziej komfortowo, takie nieoczywiste miejsca ciekawią też młodych odbiorców. Ale nie bez znaczenia jest również fakt, iż wstęp na większość koncertów z cyklu Rytmy Industrii jest bezpłatny.
Darmowy wstęp możliwy jest dzięki współpracy Filharmonii Śląskiej z koncernem budowlanym Strabag, głównym partnerem cyklu. Firma od początku uczestniczyła w pracach nad kształtem Rytmów Industrii. Pierwszy koncert z cyklu w październiku ub.r. odbył się bowiem nie w którymś z postindustrialnych zabytków Śląska, ale w dopiero co otwartej Walcowni. Strabag postawił ją na zamówienie spółki Cognor w Siemianowicach Śląskich – i to prawdopodobnie pierwszy taki obiekt zbudowany w Polsce po okresie transformacji.
– Trzy lata temu Strabag rozpoczął największy w historii firmy i prawdopodobnie całej branży budowlanej projekt wspierania kultury. Ponieważ jesteśmy obecni we wszystkich regionach Polski, postanowiliśmy w nich rozpocząć współpracę z instytucjami kulturalnymi. Wytypowaliśmy 21 instytucji z 12 miast, które wydawały nam się wyjątkowo kreatywne i gdzie dzieją się interesujące rzeczy – opowiada Maciej Tomaszewski, rzecznik firmy.
Pierwszą okazją do współpracy z Filharmonią Śląską był XI Międzynarodowy Konkurs Dyrygentów im. Grzegorza Fitelberga, ale najważniejszy dla jej rozszerzenia stał się zainaugurowany kilka miesięcy później Game Music Fest – festiwal muzyki z gier wideo, którego kulminacja co roku odbywa się w Spodku. – Filharmonia Śląska u siebie w siedzibie jest świątynią muzyki klasycznej, a poza siedzibą realizujemy wydarzenia unikatowe – mówi Wesołowski. Firmę Strabag zaciekawił oryginalny charakter imprezy dla miłośników gier, ale także sami oni. – Jako firma budowlana poszukujemy kadr. Chcieliśmy dotrzeć do nowego odbiorcy, który mógłby być naszym pracownikiem – tłumaczy Tomaszewski.
Publiczność chce więcej
Kolejnym wspólnym projektem była „Symfonia Tysiąca”, gdy w 80. urodziny Filharmonii Śląskiej rzeczywiście ponad tysiąc wykonawców wykonało w katowickim Spodku monumentalne dzieło Gustava Mahlera. Wtedy też na scenie pojawiły się maszyny górnicze, dołączając do orkiestry. Pomysł ten Filharmonia zamierza rozwijać w przyszłym sezonie – perkusiści będą wykorzystywać sprzęty poprzemysłowe, które już stoją w danym miejscu.
Kolejne odsłony cyklu Rytmy Industrii zaplanowane są już do połowy przyszłego roku (miejsca i program będą stopniowo ujawniane), choć Filharmonia chętnie przyspieszyłaby ich tempo. – Na razie gramy co dwa miesiące, ale zainteresowanie jest tak duże, iż chcielibyśmy to robić choćby co miesiąc – zapowiada Wesołowski. Plany może utrudnić to, co stanowi o wyjątkowości Rytmów: występy poza murami filharmonii to spory wysiłek logistyczno-organizacyjny. Czasem trzeba zbudować scenę czy widownię albo zainstalować oświetlenie. Jednak zagęszczenia koncertów chciałaby nie tylko publiczność.
– Sami muzycy przyznają, iż chętnie wróciliby do niektórych z tych miejsc. Mieliśmy taki przypadek po koncercie w Teatrze Rozbark w Bytomiu. Byli oczarowani entourage’em, akustyką, kontaktem z publicznością. I rzeczywiście dostaliśmy już zaproszenie do wystąpienia tu ponownie w listopadzie, już poza Rytmami Industrii – mówi Wesołowski. – To potwierdza, iż wyjście do takich miejsc stanowi szansę dla wszystkich: i dla publiczności, i dla nas.


![Czy państwo nadąża za rzeczywistością? [komentarz w sprawie projektu ustawy]](http://prestoportal.pl/sites/default/files/styles/facebook/public/2026-06/robet_piaskowski_bartosz_nowak_tymek_tomek_kalia_fot._monika_szulc_1.jpg?h=2077923b&itok=KxYaZujC)










