Z malutkiego, lokalnego wydarzenia poświęconego głównie grom – stąd nazwa – 3K6 wyrósł na konwent lepszy od Falkonu. Organizacja była dopięta na ostatni guzik, dopisali też prelegenci: z gęsto zapełnionego bloku programowego wypadły chyba tylko trzy punkty. W dodatku miejscem był Zespół Szkół tuż przy Starym Mieście, więc blisko do rozlicznych restauracji, z czego korzystaliśmy ochoczo.