Jaka jest historia tytułu „Rycerza Siedmiu Królestw”? Czy w grę wchodziły inne propozycje, zanim zdecydowano się na ostateczną wersję? Showrunner hitu odsłania kulisy.
Czy „Rycerz Siedmiu Królestw” mógł nazywać się inaczej? Showrunner świetnie przyjętego spin-offu „Gry o tron”, czyli Ira Parker, odsłonił kulisy rozmów, które prowadził swego czasu wraz z George’em R.R. Martinem. Autor miał bowiem pewną istotną sugestię co do tytułu serialu.
Rycerz Siedmiu Królestw – serial mógł mieć inny tytuł
W obszernej rozmowie z Variety głównodowodzący nową odsłoną serialowego uniwersum „Gry o tron” podzielił się anegdotą odnośnie tytułu „Rycerza Siedmiu Królestw”. Na ostateczną wersję padło po namowach samego George’a R.R. Martina, który bardzo nie chciał, by serial brzmiał… zbyt sitcomowo.
— Na samym początku George powiedział: „Tylko nie nazywajcie tego 'Dunk & Egg’, bo to brzmi jak 'Laverne & Shirley’. To brzmi jak serial komediowy”. Odpowiedziałem: „Oczywiście, nie ma sprawy”. Kiedy zbliżał się koniec pracy nad postprodukcją, zacząłem się trochę wahać. Powiedziałem: „Wszyscy będą nazywać ten serial 'Dunk & Egg’, więc dlaczego nie mielibyśmy go tak nazwać?”.
„Rycerz Siedmiu Królestw” (Fot. HBO)Ostatecznie do zmiany decyzji Parkera przekonał jego asystent, zaś sam showrunner z czasem dostrzegł, iż jest to najlepsza możliwa opcja dla serialu. Choć tytuł brzmi, jak projekt historyczny lub coś w rodzaju zwyczajowego fantasy, niespodzianka, którą odkryją niektórzy widzowie, może być całkiem pozytywna. „Przynajmniej taką mam nadzieję” – podsumował twórca.
— Mój asystent przekonał mnie wtedy, iż to nie jest dobry pomysł. I zgadzam się z tym. Dobrze jest zobaczyć serial zatytułowany „Rycerz Siedmiu Królestw” i odkryć, iż jest on nieco lżejszy i zabawny, zamiast nastawiać widzów na „Dunka & Egga”, bo po tym wiadomo, czego się spodziewać.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o projekcie, sprawdźcie, kiedy będzie 2. sezon „Rycerza Siedmiu Królestw”. Naszą opinię o spin-offie „Gry o tron” znajdziecie tutaj: „Rycerz Siedmiu Królestw” – recenzja serialu. A czy 2. sezon hitu wyjaśni nam to połączenie „Rycerza Siedmiu Królestw” z „Grą o tron”? Pojawiła się całkiem spora wskazówka.

















