Jedna z największych tanich linii lotniczych w Europie, Ryanair, ogłosiła istotne zmiany w swojej siatce połączeń. Decyzje przewoźnika szczególnie mocno uderzą w pasażerów korzystających z zimowych kierunków wypoczynkowych, w tym popularnych tras z Polski.
Zamknięcie bazy operacyjnej i redukcja połączeń
Najważniejszą zmianą jest likwidacja bazy operacyjnej w mieście Saloniki na sezon zimowy. Oznacza to nie tylko ograniczenie liczby lotów, ale także wycofanie części floty i redukcję aż 500 tys. miejsc dla pasażerów. W ramach reorganizacji trzy samoloty zostaną przeniesione do innych europejskich baz, między innymi do Włoch, Szwecji oraz Albanii. W efekcie z systemu rezerwacyjnego zniknie 10 tras sezonowych.
Konflikt o opłaty lotniskowe
Powodem tak radykalnych działań ma być spór finansowy dotyczący opłat lotniskowych. Ryanair wskazuje na niekorzystne warunki współpracy z zarządcami infrastruktury. W oficjalnym oświadczeniu linia lotnicza przekazała:
„Rząd Grecji podjął mądrą decyzję o obniżeniu opłaty za rozwój lotniska (ADF) o 75 proc. (z 12 do 3 euro za pasażera) od listopada 2024 roku, co powinno bezpośrednio pobudzić całoroczną łączność i turystykę w całej Grecji. Jednak większość greckich lotnisk, a zwłaszcza tych zarządzanych przez Fraport Greece, odmówiła przeniesienia obniżki podatku na pasażerów i zamiast tego zagarnęła ją dla siebie. Od tego czasu Fraport Greece stale podnosi opłaty, które są w tej chwili o 66 proc. wyższe niż przed pandemią”
Za zarządzanie wieloma portami odpowiada Fraport Greece, z którym Ryanair od dłuższego czasu prowadzi spór dotyczący kosztów działalności.
Skutki dla pasażerów z Polski
Zmiany w siatce połączeń szczególnie odczują podróżni z Polski. Z mapy lotów znikają między innymi popularne trasy łączące Saloniki z Poznań oraz Warszawą-Modlin. Dla pasażerów oznacza to mniej dostępnych terminów, ograniczoną ofertę zimowych podróży oraz możliwy wzrost cen biletów na pozostałych trasach.
Przenoszenie floty i dalsze konsekwencje
Ryanair w ramach zmian przenosi część swojej floty do innych państw europejskich. Linia podkreśla, iż decyzje mają charakter ekonomiczny i wynikają z rosnących kosztów operacyjnych, które nie są akceptowane w obecnej formie współpracy z operatorami lotnisk. Sytuacja może wpłynąć na dostępność tanich lotów w okresie zimowym i zmusić podróżnych do szukania alternatywnych tras.
Źródło: NaTemat.pl / Canva










