Zabezpieczony dach, zamknięte wejścia i zabite płytami okna – tak wygląda dziś zabytkowa kamienica przy ul. Pułaskiego 14. Po latach katastrof i zawalisk w ścisłym centrum Świdnicy właściciel w końcu zrealizował absolutne minimum nakazane przez nadzór budowlany. Na tym jednak koniec – teoretycznie do końca roku ma być naprawione wszystko – łącznie ze stropami i elewacją, ale śladów prac budowlanych nie widać. W tle pozostaje wciąż wygrodzona część ulicy i zabrane miejsca parkingowe.
TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH

Kronika postępującej katastrofy
Proces degradacji zabytku w samym sercu Świdnicy ciągnie się od lat. Przez długi czas znajdujący się w prywatnych rękach budynek stał otworem dla osób postronnych, bez dachu, niszczejąc pod wpływem opadów atmosferycznych i stanowiąc zagrożenie dla sąsiednich nieruchomości.
W sierpniu 2025 roku, w nocy, w budynku doszło do poważnego zawalenia się stropu. „W nocy obudził mnie potężny huk. W budynku przy ulicy Pułaskiego 14 zawalił się strop, spadały potężne belki i trzymają się na parapecie. Tylko patrzeć jak wypchną okno” – alarmowała wtedy nasza czytelniczka. Dopiero po interwencji redakcji Swidnica24.pl Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wszczął postępowanie i nakazał pilne zabezpieczenie obiektu.
Mimo decyzji i nakazów nic nie zostało wykonane i budynek wciąż groził zawaleniem. Kolejny epizod rozegrał się w maju 2026 roku. Kolejne resztki stropów i dachu runęły do wnętrza kamienicy, wybijając szyby w oknach. Wtedy do akcji włączył się Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków. Konserwator ujawnił wówczas, iż właściciel w 2024 roku prowadził tam prace bez wymaganych pozwoleń, a na nakazy konserwatorskie reagował biernością. Jak przypominała Anna Nowakowska, kierownik delegatury WUOZ w Wałbrzychu: „Właściciel obiektu nie występował z wnioskiem o wydanie pozwolenia na remont kamienicy, ani w zakresie wykonania zabezpieczenia, ani remontu, ani adaptacji.” Konserwator przypomniał przy tym, iż zniszczenie zabytku jest przestępstwem zagrożonym karą do 8 lat pozbawienia wolności.
Co zrobiono, a co wciąż czeka?
Po ubiegłorocznych i tegorocznych zawaliskach na obiekcie wreszcie wykonano najbardziej pilne prace zabezpieczające. Właściciel zamknął dostęp do wnętrza budynku, zabezpieczył otwory okienne oraz wykonał tymczasowe pokrycie dachu, które chroni wnętrze przed opadami.
Na tym jednak aktywność na budowie się skończyła. Prowizoryczne zabezpieczenie nie oznacza rozpoczęcia adekwatnej odbudowy czy kompleksowego remontu. Na miejscu nie ma śladu sprzętu ani ekip budowlanych.
Zapytaliśmy Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Świdnicy, na jakim etapie znajduje się egzekwowanie nałożonych obowiązków oraz jakie terminy wiążą w tej chwili właścicieli.
Jak poinformował Jerzy Wasilewski, inspektor nadzoru budowlanego w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Świdnicy, organ nakazał właścicielom budynku usunięcie nieprawidłowości stanu technicznego, które stwarzają zagrożenie dla zdrowia, życia ludzi lub bezpieczeństwa mienia. Zakres tych nakazów został podzielony na konkretne etapy. Do 30 listopada 2025 roku właściciele mieli usunąć luźno zwisające elementy dachu i stropów, wykonać tymczasowe pokrycie chroniące przed opadami, zabezpieczyć otwory okienne oraz odciąć dostęp osobom postronnym – co faktycznie zostało zrobione dopiero po kolejnym zawaleniu się stropów i dachu w tym roku.
Z kolei do 15 października 2026 roku elewacja frontowa ma zostać zabezpieczona siatką elewacyjną wraz z zadaszeniem nad chodnikiem.
Najważniejszy i najbardziej pracochłonny etap – obejmujący naprawę dachu, uszkodzonych ścian zewnętrznych i wewnętrznych, tynków, stropów, podłóg oraz instalacji elektrycznej, wodnej i kanalizacyjnej – został wyznaczony z terminem do 31 grudnia 2026 roku.
Będą grzywny? PINB odpowiada
Z odpowiedzi nadzoru wynika jednoznacznie: termin na pierwsze zabezpieczenia upłynął w listopadzie ubiegłego roku, a ponieważ obowiązki nie zostały wówczas w pełni i terminowo wykonane, uruchomiono procedury przymuszające.
– Wobec niewykonania obowiązków, których termin wykonania upłynął z dniem 30 listopada 2025 roku, wezwano zobowiązanych upomnieniem do wykonania tych obowiązków. o ile przesłane upomnienie nie przyniesie efektu, zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne, w toku którego zostanie nałożona grzywna w celu przymuszenia do wykonania obowiązku. Dopiero gdy i ten środek okaże się bezskuteczny, będzie można zastosować kolejną dolegliwość, jaką jest wykonanie zastępcze – wyjaśnia Jerzy Wasilewski.
Czy nadzór może nakazać wyburzenie ruiny? Przepisy w przypadku obiektów zabytkowych są jednak jednoznaczne.
– Zgodnie z art. 67 ust. 1 i 2 Prawa budowlanego organ nadzoru budowlanego wydaje nakaz rozbiórki, o ile obiekt budowlany jest nieużytkowany, niewykończony, nie nadaje się do remontu, odbudowy lub wykończenia. Przepisu tego nie stosuje się do obiektów budowlanych wpisanych do rejestru zabytków, wobec czego brak jest podstaw do nakazania rozebrania tego budynku, a zatem i przesłanek do uzgodnienia jego rozbiórki z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków – precyzuje Jerzy Wasilewski.
Inspektorat jednocześnie podkreśla, skąd wynikają granice jego działań: – PINB w Świdnicy w ramach posiadanych kompetencji sprawdza wykonanie wydanych decyzji. PINB nie pełni funkcji zarządcy, jak również nie jest organem powołanym do ochrony obiektu budowlanego, aby na bieżąco monitorować obiekt. Osobą odpowiedzialną za bieżące monitorowanie stanu technicznego obiektu i jego zabezpieczenia jest WYŁĄCZNIE jego właściciel – przypomina inspektor nadzoru budowlanego.
Uspokajającą wiadomością dla sąsiadów jest fakt, iż podczas kontroli po majowym zawalisku nie stwierdzono uszkodzeń w przylegającym budynku. – W dniu 21 maja 2026 roku nie stwierdzono pęknięć bądź zarysowań w mieszkaniach w budynku przy ul. Pułaskiego 12 w ścianie wspólnej z budynkiem nr 14 – informuje Jerzy Wasilewski z PINB.
Pomiędzy barierkami wyrosła już trawa
Postępująca ruina przy ul. Pułaskiego 14 to nie tylko problem estetyczny i formalny, ale też realna uciążliwość dla mieszkańców oraz przedsiębiorców prowadzących w tym rejonie swoje biznesy. Ze względu na stwarzane zagrożenie część ulicy Pułaskiego została wygrodzona tymczasowymi barierkami.
Wyznaczony pas wyłączył z użytku znaczny odcinek chodnika, a pieszych skierowano na wydzielone tymczasowo obejście na jezdni. W efekcie zniknęło kilka niezwykle cennych miejsc parkingowych w ścisłym centrum miasta. Zmniejszenie przestrzeni manewrowej i postojowej wywołuje niezadowolenie okolicznych kupców i właścicieli punktów usługowych, którzy tracą klientów.
Kto odpowiada za to wygrodzenie i kto za nie płaci? Pytania w tej sprawie wysłaliśmy do Urzędu Miejskiego w Świdnicy 29 września tego roku. Pytaliśmy m.in. o to, na jakich zasadach i przez kogo zostały postawione barierki ograniczające ruch na ul. Pułaskiego, czy właściciel pechowej kamienicy jest obciążany kosztami zajęcia pasa drogowego oraz wynajmu ogrodzenia tymczasowego, a także czy władze miasta podejmują jakiekolwiek własne kroki prawne lub mobilizujące wobec właściciela, by doprowadzić do jak najszybszego usunięcia utrudnień w centrum.
Choć od wysłania pytań minął już ponad tydzień, do dzisiaj z magistratu nie nadeszła odpowiedź. Do sprawy będziemy wracać.
Agnieszka Szymkiewicz
fot Michał Nadolski, OSP Bolesławice
Kamienica ul. Pułaskiego 14 obecnie:
Kamienica ul. Pułaskiego 14 w sierpniu 2025 i maju 2026:



