„Ruchome habitaty” w Miejskim Ośrodku Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim

magazynszum.pl 1 dzień temu

W czasach, gdy niepewność stała się normą, a nadzieja na stabilność wydaje się coraz bardziej irracjonalna, grunt, na którym zbudowaliśmy nasze światy i samych siebie, zaczyna się chwiać. Przestrzenie, w których żyjemy i które uczyniliśmy własnymi, wymagają od nas znacznie większej uwagi i troski.

Gdy miejsca, które zamieszkujemy, tracą stabilność, nasze relacje z nimi stają się przejściowe. Habitat może powstać w jednej chwili — z fragmentów, relacji, ról, ze wspólnego lub osobistego języka — by w następnej chwili zniknąć. Nie jest całością ani stanem. To proces, wznoszenie się i opadanie, działanie lub tendencja.

Widok wystawy, „Ruchome habitaty”, fot. Monika Szalczyńska
Widok wystawy, „Ruchome habitaty”, fot. Gosia Kępa
Lidia Tańska, „Tępienie”, 2026, odlew gipsowy, asamblaż, 80 × 70 × 45 cm, 80 × 70 × 45 cm, fot. Gosia Kępa
Zuzanna Bielak, „Czas ucieka gdy się go spuści z oka, 2025–2026, obiekty ready-made; instalacja, wymiary zmienne, fot. Paweł Klupś
Maksymilian Kaczmarek, „Fabryka Tostów”, 2026, projekcja wideo, druk riso, wymiary zmienne, druk: A3, fot. Gosia Kępa
Emilia Hejmanowska, „Pomiędzy”, 2026, dwukanałowa instalacja audiowizualna, wideo w pętli, 5 min, wymiary zmienne, fot. Monika Szalczyńska

Wystawa bada różnorodne formy zamieszkiwania. Jak zmienia się tożsamość między miejscami i relacjami? Jak je w sobie nosimy? Jakie rytuały i nawyki je podtrzymują? Jaką rolę odgrywa wyobraźnia? W jaki sposób dają nam schronienie i pomagają przetrwać w świecie? Jak wykorzystujemy je do eksplorowania i eksperymentowania z różnymi wersjami nas samych? Jak dzielimy te miejsca z innymi ludźmi, zwierzętami, roślinami? Gdzie przebiega granica między tym, co prywatne, a tym, co wspólne? Jak pamięć splata się z tymi przestrzeniami? Jak fragmenty czasu i miejsc przemieszczają się i przekształcają? Czy ulegają erozji? Jak zachowują ciągłość?

Aleksandra Ptasińska, „Widmo”, 2026, papier, sztuczne futro, węgiel, farba akrylowa, rysunek: 246 × 150 cm; obiekt: 70 × 70 × 65 cm, fot. Gosia Kępa
Gosia Kępa we współpracy z Weteranem, „Pęknięcie ciągłości”, 2026, ziemia z Afganistanu w puszkach po konserwach, szklana, klepsydra, stolik ze stali nierdzewnej, 25 × 25 × 25 cm, fot. Gosia Kępa
Rebeca Ionescu, „Turin self-portrait”, 2026, farba olejna na płótnie, 62 × 92, 62 × 92 cm, fot. Monika Szalczyńska

Prezentowane tu prace nie tworzą jednej narracji. Nie ma tu konsensusu ani wspólnej diagnozy. Zamiast tego każda z osób artystycznych otwiera własną przestrzeń, w której kształtuje swój sposób istnienia lub bycia w ruchu. W tych przestrzeniach, relacjach i tożsamościach, rzeczywiście się osadzają. Nie na długo.

Idź do oryginalnego materiału