W czasach, gdy niepewność stała się normą, a nadzieja na stabilność wydaje się coraz bardziej irracjonalna, grunt, na którym zbudowaliśmy nasze światy i samych siebie, zaczyna się chwiać. Przestrzenie, w których żyjemy i które uczyniliśmy własnymi, wymagają od nas znacznie większej uwagi i troski.
Gdy miejsca, które zamieszkujemy, tracą stabilność, nasze relacje z nimi stają się przejściowe. Habitat może powstać w jednej chwili — z fragmentów, relacji, ról, ze wspólnego lub osobistego języka — by w następnej chwili zniknąć. Nie jest całością ani stanem. To proces, wznoszenie się i opadanie, działanie lub tendencja.
Wystawa bada różnorodne formy zamieszkiwania. Jak zmienia się tożsamość między miejscami i relacjami? Jak je w sobie nosimy? Jakie rytuały i nawyki je podtrzymują? Jaką rolę odgrywa wyobraźnia? W jaki sposób dają nam schronienie i pomagają przetrwać w świecie? Jak wykorzystujemy je do eksplorowania i eksperymentowania z różnymi wersjami nas samych? Jak dzielimy te miejsca z innymi ludźmi, zwierzętami, roślinami? Gdzie przebiega granica między tym, co prywatne, a tym, co wspólne? Jak pamięć splata się z tymi przestrzeniami? Jak fragmenty czasu i miejsc przemieszczają się i przekształcają? Czy ulegają erozji? Jak zachowują ciągłość?
Prezentowane tu prace nie tworzą jednej narracji. Nie ma tu konsensusu ani wspólnej diagnozy. Zamiast tego każda z osób artystycznych otwiera własną przestrzeń, w której kształtuje swój sposób istnienia lub bycia w ruchu. W tych przestrzeniach, relacjach i tożsamościach, rzeczywiście się osadzają. Nie na długo.


