Rubik wprost o wyprowadzce starszej córki. Nie kryła emocji

gazeta.pl 2 godzin temu
Agata Rubik jest aktywna w mediach społecznościowych. W nowym wpisie na InstaStories celebrytka wspomniała o swoich córkach. Padły słowa na temat wyprowadzki Heleny.
Agata i Piotr Rubikowie mieszkają w Stanach Zjednoczonych. Żona kompozytora często dzieli się w mediach społecznościowych ciekawostkami na temat życia za oceanem. Jakiś czas temu Rubik nie kryła oburzenia zachowaniem mieszkańców. "Ludzie w Miami (nie wiem, jak w innych stanach), nie lubią odprowadzać wózków na miejsce. Mało tego, zwykle zostawiają je tak, iż albo zastawiają inne samochody, albo miejsca parkingowe" - pisała na InstaStories. 27 lutego celebrytka podzieliła się kolejną refleksją. Tym razem na temat córki Heleny.


REKLAMA


Zobacz wideo Prokop o USA. Wspomniał o aferze Epsteina


Agata Rubik przeżywa, iż jej córka pójdzie na studia i wyprowadzi się z domu. "Dotarło do mnie"
Agata Rubik jest bardzo zaangażowaną mamą. W nowym wpisie na InstaStories opowiedziała o obowiązkach związanych z córką Alicją. "Pojechałam po Alę, przyjechałam z plecakiem Ali. Ala większość czasu spędza na dworze, z jednej strony super, a z drugiej - cholera wie, co tam kombinuje" - zaczęła.
W dalszej części wpisu żona kompozytora wspomniała o starszej córce Helenie, która planuje iść na studia. To natomiast będzie wiązało się z wyprowadzką ze wspólnego mieszkania. "W ostatnim czasie dotarło do mnie także, iż za półtora roku Helena wyjedzie z domu na studia i już pewnie nigdy do niego nie wróci" - czytamy na InstaStories Rubik. Celebrytka dodała do wpisu zasmuconą emotikonę.
GALERIA RUBIKOtwórz galerię


Agata Rubik stanęła w obronie córek. "Nie ma znaczenia, co uważacie"
Pod koniec roku Agata Rubik opublikowała mocny wpis w mediach społecznościowych. Celebrytka zareagowała na negatywne komentarze w kierunku jej córek. Nie gryzła się w język i zwróciła się do hejterów. "Tak czytam sobie te niektóre reakcje na publikowane przeze mnie obrazki, to tylko się uśmiecham, iż ludziom serio się chce do mnie napisać w nadziei, iż ich krytyczne zdanie jakkolwiek wpłynie na mnie lub moją rodzinę. Otóż kompletnie nie ma znaczenia, co uważacie o strojach, sposobie zabawy i osobach, z którymi bawią się moje dzieci. Lepiej się zainspirujcie i bądźcie otwarci, bo życie wam zleci, a wy się kompletnie nie posuniecie naprzód" - dodała.
Idź do oryginalnego materiału